W obchodzonym 1 listopada Dniu Wszystkich Świętych wspominamy znanych Polaków - ludzi świata kultury, polityki, sportu czy przedstawicieli życia społecznego - którzy zmarli w ostatnim roku.
Ministerstwo Infrastruktury i Transportu Włoch zaapelowało w niedzielę do turystów z kraju i zagranicy, przebywających na terenach częściowo zamkniętych z powodu szerzenia się koronawirusa, by je opuścili i wrócili do domów. Zaleciło też, b
3. W imieniu turystów zamknietych w wieŽy wyraž prošbq o to, by ktoš przyje- chal i ich wypušcil. Raz uŽyj wypowiedzenia rozkazujqcego, a raz — pytajqcego. 4. Wymyšl i zapisz odpowiedž Kamila. UŽyj co najmniej dwóch typów wypo- wiedzeñ: oznajmujqcego, rozkazujacego lub pytajacego. PLACZE60 TELEFON? HvsiAhEM P0NA9 60KtLOHETRåw
To tylko niektóre powody zamknięcia dla turystów wieży widokowej w zamku Grodno w Zagórzu Śląskim. Zastrzeżenia do eksploatacji mają też strażacy, dlatego obok remontu wieży, w zabytku będzie instalowany system przeciwpożarowy, mówi dyrektorka centrum kultury, Violetta Sowa:
Od soboty 16 maja znów można zwiedzać Zamek Królewski w Chęcinach. Wprawdzie będą pewne ograniczenia, ale można spodziewać się wielu zgłodniałych tej atrakcji turystów. W ubiegłym roku to miejsce odwiedziło ponad 223 tysiące osób!
Takie piękne wątrobowce Marchantiophyta, których sporofity, składają się z wyjątkowo urodziwych elementów: stopy, trzonka i zarodni, spotkała w Sowiej Dolinie nasza botaniczka Patrycja M. Rachwalska.
Marszałkowie nie będą sprowadzać z zagranicy turystów niewypłacalnych biur podróży. Taką decyzję podjęli w zeszłym tygodniu na konwencie w związku z niejednoznacznymi przepisami oraz ostatnimi wytycznymi Ministerstwa Sportu i Turystyki. fot. Elwira Kasprzak, mazovia.pl
rsAyFL. GDAŃSK. ,,Obcując z niektórymi osobami człowiek staje się lepszy, dzisiaj mamy okazję wszyscy stać się lepszymi” – powiedział prezes Stowarzyszenia ,,Nasz Gdańsk”, doc. dr inż. Andrzej Januszajtis witając Bohaterów spotkania w cyklu ,,Zasłużeni w historii Miasta Gdańska”: doc. dr inż. Mariannę Sankiewicz – Budzyńską i doc. dr inż. Gustawa Budzyńskiego. Po spotkaniu z doc. dr inż. Marianną Sankiewicz – Budzyńską i doc. dr. inż. Gustawem Budzyńskim Miało być uroczyście i tak też było. Już samo przybycie dostojnych bohaterów miało niezwykłą oprawę. Było ciepłe i słoneczne wrześniowe popołudnie. Ostatni pełny dzień astronomicznego lata, 22 października 2015 r. Na zamkniętych dla ruchu samochodowego ul. Długiej i Długim Targu tłumy mieszkańców i turystów. Kilkanaście minut przed godziną dwunastą zaczyna się coś wyjątkowego. Przez Złotą Bramę wjeżdżają dwa samochody. Pierwszy – na sygnałach – Straży Miejskiej, za nim czarny Mercedes. Tłumy się rozstępują. Stoję w śród zgromadzonych i słyszę czyjeś pytanie: ,,Co to, chyba Obama przyjechał?” Na karylionie „Marsz Solidarności” Nie, to nie przyjechał prezydent USA. Dla przypadkowych przechodniów sytuacja staje się jasna, gdy samochody zatrzymują się przy Studni Neptuna. Z czarnego Mercedesa wysiadają nasi bohaterowie: doc. dr inż. Marianna Sankiewicz – Budzyńska i jej mąż, doc. dr inż. Gustaw Budzyński. Powoli idą w kierunku Dworu Artusa. Tu, przed przedprożem, zasiadają w wygodnych fotelach. Za nimi stoi już wcześniej licznie zgromadzona grupa innych uczestników uroczystości. Rozmowy milkną i na tyle, na ile to możliwe w takim miejscu, zapada cisza. Z wieży Ratusza Głównego poczynają płynąć dźwięki karylionu. Długi Targ wypełnia brzmienie – napisanej w Wielkanoc 1981 r. przez prof. Gustawa Budzyńskiego – pieśni ,,Marsz Solidarności”. Utwór na karylionie Ratusza Głównego Miasta zagrała Anna Kasprzycka, śpiewał „Scherzi Musicali” XIX Liceum Ogólnokształcącego im. Mariana Mokwy pod dyrekcją Darii Polanowskiej, do młodzieży dołącza z werwą autor pieśni. Jego małżonka nie ukrywa wzruszenia i wyciera chusteczką łzy zebrane w kącikach oczu. Muzyka milknie, a dźwięki i słowa w uszach pozostają. Następuje czas dla fotoreporterów. W kadrach aparatów zapisane zostają postacie zebranych. Wykonując również zdjęcia zauważam przybyłego w trakcie koncertu z innej uroczystości Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza. Obiecał, że będzie i tak też się stało. Po preludium na przedprożu zebrani przechodzą do sali Dworu Artusa. Jako ostatni wchodzą z radością na twarzach nasi bohaterowie, prowadzi ich dama w stroju starogdańskim. Wszyscy stoją, biją brawa, a nawet okrzykami wyrażają swoje wyrazy uznania. Dzisiaj mamy okazję wszyscy stać się lepszymi Oficjalną część uroczystości otworzył gospodarz obiektu Adam Koperkiewicz – dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska. Po formalnym powitaniu zebranych przekazał głos doc. dr inż. Andrzejowi Januszajtisowi – prezesowi Stowarzyszenia ,,Nasz Gdańsk”. Prezes nawiązał do kilkuletniej już tradycji i idei organizowanych spotkań w cyklu ,,Zasłużeni w historii Miasta Gdańska”. Odniósł się do szczególnych zasług dla wyróżnianych tego dnia – bohaterów czasu wojny i zasłużonych dla rozwoju Gdańska profesorów Politechniki Gdańskiej. Przedstawił ich, jako osoby szlachetne, ofiarne i niezłomne. Rozwijając pewien cytat zakończył swoją wypowiedź słowami: ,,Obcując z niektórymi osobami człowiek staje się lepszy, dzisiaj mamy okazję wszyscy stać się lepszymi”. Laudacji na cześć głównych postaci uroczystości dokonał prof. dr hab. inż. Andrzej Czyżewski – kierownik Katedry Systemów Multimedialnych Wydziału Elektroniki Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Wybór laudatora nie był przypadkowy, bo jest to wychowanek i wieloletni współpracownik wyróżnionych. Pełna treść wygłoszonej laudacji znajduje się na innych stronach niniejszego periodyku, można ją również znaleźć na stronach internetowych Politechniki Gdańskiej. Nie wchodząc w zawiłe losy bohaterów można jedynie poprzeć stwierdzenie laudatora, że mogłyby być z powodzeniem treścią trzymającej w ciągłym napięciu powieści lub filmu. Przed uroczystym momentem wręczenia małżeńskiej parze medali ,,Zasłużonych w historii Miasta Gdańska” Prezydent Miasta Gdańska Paweł Adamowicz podkreślił fakt, że uhonorowani stanowią przykład coraz mniejszej już grupy ludzi z pokolenia urodzonego w II Rzeczypospolitej, które to miało jeszcze możność spotkań z nielicznymi uczestnikami Powstania Styczniowego. Odnosząc się do okresu II wojny światowej stwierdził, że postawiony przed nimi wówczas egzamin zdali z precyzją i bardzo wysoko. Nawiązał też do ich przyszłorocznego jubileuszu 60-lecia pożycia małżeńskiego i już teraz zaprosił na związaną z tym uroczystość do Ratusza Głównego w Gdańsku. Po medalach Prezydenta Miasta Gdańska kolejne wyróżnienia wręczył Prezes Stowarzyszenia ,,Nasz Gdańsk” doc. dr inż. Andrzej Januszajtis. Wyróżnieni otrzymali dyplomy uznania, złotą odznakę Stowarzyszenia i honorowe legitymacje jego członków. Mieszkanie Bohaterów – studencką bursą Na prośbę wyróżnionej prof. Marianny Sankiewicz – Budzyńskiej przygotowane przez nią pisemne wystąpienie przedstawiła reprezentująca Politechnikę Gdańską prof. dr hab. inż. Bożena Kostek. W zaprezentowanej treści znalazły się niezmiernie interesujące wspomnienia i refleksje na temat wniesionej przez ich małżeństwo pomocy w kształceniu się na Politechnice Gdańskiej lokalnej młodzieży, w tym z kaszubskich wsi. Wraz z mężem włożyli w to wiele wysiłku, a ich dom pełnił niejednokrotnie rolę studenckiej bursy, gdzie nie tylko dniami, ale i miesiącami mieszkali i uczyli się w jednym z pokojów przygotowujący się do studiów maturzyści lub już je rozpoczynający studenci. Bez tej pomocy w wielu wypadkach nie byłoby to dla wielu z nich możliwe. Przedstawione fakty stanowiły interesujące uzupełnienie dla wcześniej zaprezentowanej laudacji i odkrywały mało znane lub też już wręcz zapomniane fakty z historii Politechniki Gdańskiej. W imieniu nieobecnego z przyczyn formalnych rektora Politechniki Gdańskiej głos zabrał były wieloletni rektor tej uczelni, senator prof. dr hab. inż. Edmund Wittbrodt. Wręczenie okolicznościowych medali za zasługi dla uczelni poprzedził słowami, że Politechnika jest dumna z uhonorowanych, a oni sami stanowią wzór do naśladowania przez jej studentów. Po tym nastąpiło odczytanie listu gratulacyjnego mgr inż. Ryszarda Trykosko – przewodniczącego Stowarzyszenia Absolwentów Politechniki Gdańskiej. Na prośbę prof. Gustawa Budzyńskiego wystąpił ponownie prof. dr hab. inż. Andrzej Czyżewski, który zaprezentował fragmenty spisanego przez wyróżnionego dokumentu ,,Związki mojej rodziny z Gdańskiem”. Dokument zawiera przesłanie dla gdańskich historyków i jest ważnym uzupełnieniem do informacji zawartych we wcześniejszej laudacji, zapowiedziano jego publikację. Kolejny medal wręczył prowadzący uroczystość Adam Koperkiewicz. W imieniu kierowanego przez niego Muzeum Historycznego Miasta Gdańska przekazał okolicznościowe medale Jana Heweliusza. Po wystąpieniach i wpisach do księgi pamiątkowej nadszedł czas na koncert w wykonaniu chóru „Scherzi Musicali” z XIX LO im. Mariana Mokwy w Gdańsku pod dyrekcją Darii Polanowskiej. Zdając relację z tej uroczystości nie wypada wręcz nie podkreślić faktu licznie przybyłej na nią młodzieży szkolnej. Wśród niej byli, wraz ze swoimi nauczycielami, uczniowie III LO im. Bohaterów Westerplatte, wspomnianego już XIX LO im. Mariana Mokwy, a także XX LO im. Zbigniewa Herberta. Wyróżnieni długo jeszcze odbierali gratulacje, kwiaty i upominki, były też kolejne pamiątkowe zdjęcia grupowe, no i nie zbrakło toastu na cześć Bohaterów. Bez wątpienia spotkanie wpisało się na długo w pamięć wszystkich jego uczestników. Tekst i zdjęcia: Waldemar Kowalski
1. Więzienie Eastern State w Filadelfii Więzienie Eastern State w Filadelfii Zbudowane w 1829 jest obecnie nieczynne. Było to pierwsze tego typu więzienie, w którym, wprowadzono izolację więźniów – system pensylwański. Więźniowie byli wysyłani do izolatki, by ich zrehabilitować. Byli kompletnie odcięci, żyjąc w samotności. Za każdym razem, gdy więzień opuszczał izolatkę, miał nakładany czarny kaptur na głowę, aby pozostawać w izolacji. Takie podejście powodowało, iż wielu więźniów oszalało, co doprowadziło do wyeliminowania systemu pensylwaśniego w 1913 roku. Od tamtego czasu aż do 1970 było to zwykłe więzienie, w którym przetrzymywano choćby Ala Capone. Doniesienia o zjawiskach paranormalnych miały miejsce już w latach 40 ubiegłego wieku, lecz od zamknięcia w 1971 nabrały one na sile. Mówi się o: Cieniach postaci, które znikają nagle Czarnej postaci pojawiającej się w wieży strażniczej Złowieszczym chichocie z celu numer 12 Cienie sunące po ścianach celi numer 6 Twarzach duchów w celi numer 4 Dziwnych dzwiekach, krokach, rozmowa w oddali i dobijaniu się do drzwi 2. Sanatorium Waverly Hills w stanie Kentucky, USA Sanatorium Waverly Hills w stanie Kentucky, USA Pierwotnie zbudowany w 1910, został przebudowany w 1926. Opiekowano się w nim gruźlikami, zwłaszcza w pierwszej połowie ubiegłego wieku, gdy choroba zbierała największe żniwo. Opieką w czasie funkcjonowania objęto łącznie 63 tysiące pacjentów, którzy tam zmarli. Podejrzewa się, że złe traktowanie oraz eksperymenty walnie przyczyniły się do tych zgonów i mogły spowodować wzrost liczby zjawisk paranormalnych. Sanatorium stało się obiektem licznych badań i poszukiwań. Dzięki coraz łatwiejszemu dostępowi, liczba dowodów ciągle wzrasta. Budynek jest często pokazywany w programach o duchach – ekipie jednego z nich udało się uchwycić jakąś postać na kamerze termowizyjnej – była niska i podejrzewa się, że mógł to być duch małego Tima, którego już kiedyś tam widziano. Jest wiele raportów z tego miejsca o dziwnych zjawach, krzykach, dziwnych głosach itp. 3. Posiadłość Monte Cristo w Australii Posiadłość Monte Cristo w Australii Historyczna posiadłość znajduje się w Junee, w Nowej Południowej Walii i uchodzi za najbardziej nawiedzone miejsce w Australii. Bierze się to najprawdopodobniej z tragicznych wydarzeń jakie miały tam miejsce w 1885 roku. Od czasu jej budowy aż do 1948 roku należała ona do rodziny Crawleyów, którzy w niej mieszkali. W tym czasie była świadkiem wielu zgonów, łącznie z tragiczną śmiercią małego dziecka, które upuszczono na schodach. Pokojówka spadła z balkonu, a stajenny spłonął żywcem. Był tam również chory psychicznie człowiek o imieniu Howard (syn niańki), który był przykuty do domu niańki przez 40 lat. Znaleziono go obok ciała matki i wysłano do szpitala psychiatrycznego, gdzie zmarł wkrótce po przybyciu. Pasmo tragedii nie skończyło się na rodzinie pierwszych właścicieli. Po opuszczeniu domu w 1948, grupa opiekunów przejęła posiadłość, lecz jeden z nich został tam zamordowany. 4. Zamek Dobrej Nadziei – Kapsztad, Południowa Afryka Zamek Dobrej Nadziei – Kapsztad, Południowa Afryka Zamek ten został zbudowany w XVII wieku przez Kompanię Holendersko-Wschodnioindyjską. Jest to najstarszy budynek kolonialny w kraju, służące pierwotnie jako zaplecze logistyczne dla statków płynących wokół Przylądka. Pierwsze doniesienie o dziwnym zjawisku mówi o wysokim człowieku widzianym w 1915 na jednym z wałów zamku. Nie widziano go aż do 1947 roku, kiedy to widziano go regularnie przez dwa tygodnie. Widziano go również skaczącego z murów zamku i chadzającego między bastionami Leerdam i Oranje. Jedną z najpopularniejszych historii związanych z zamkiem jest historia byłego gubernatora Pietera Gysberta van Noodta. Zmarł 23 kwietnia 1728 – tego samego dnia, gdy skazał na śmierć siedmiu żołnierzy złapanych na dezercji. Sądzi się, że jeden z nich go przeklął i żądał by gubernator uczestniczył w egzekucji, co ostatecznie nie miało miejsca. Poźniej tamtego dnia gubernator został znaleziony przygarbiony z grymasem przerażenia na twarzy. Równie sławna jest historia Szarej Damy. Widziano ją biegnącą po zamku z twarzą w dłoniach i płaczącą histerycznie. Jednak od czasu znalezienia zwłok kobiety, przestała się ona ukazywać. Inna historia dotyczy żołnierza z XVII wieku, który powiesił się na linie od dzwonu w wieży, która znajduje się nad wejściem do zamku. Po jego śmierci wieżę zamurowano i do dziś słyszy się dźwięk dzwony. Mówi się również o duchu czarnego psa, który wyskakuje na przypadkowych turystów i nagle znikający. 5. Londyńska Wieża – Londyn, Anglia Londyńska Wieża – Londyn, Anglia Wziąwszy pod uwagę ponad 900 lat tortur i egzekucji Wieża ta jest uważana za jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc w Wielkiej Brytanii. Pierwotnie zbudowana w 1078 przez Wilhelma Zdobywcę pełniła swą funkcję przez większość czasu. Wiele doniesień mówiło o paranormalnych zjawiskach mających tam miejsce. Najbardziej znany jest duch Anny Boleyn – żony Henryka VIII. Scięto ją w 1536, a jej bezgłowe ciało chadzało po korytarzach wieży, jak również w okolicach miejsca śmierci. Inne przypadki duchów dotyczący między innymi Jane Grey, którą widział strażnik w 1957. W Białej Wieży widziano Białą Damę, często stojącą w oknie, gdzie kiedyś machała do swoich dzieci po drugiej stronie muru. Najbardziej jednak przerażający przypadek dotyczy duchów dwójki dzieci. Widziano je w całym zamku. Często widziane są w koszulach nocnych, trzymając się za ręce i przerażeniem na twarzach. Podejrzewa się, że to książęta zesłani tutaj po uznani ich za nieślubne przez parlament. Zniknęli pewnego dnia i podejrzewano, że zamordował ich wuj, Książe Gloucester. Dwa małe szkielety zostały znalezione pod schodami w Białej Wieży. 6. Starożytny zajazd Ram – Gloucestershire, Anglia Starożytny zajazd Ram – Gloucestershire, Anglia Zbudowana w 1145, uważana jest za najbardziej nawiedzony na wyspach brytyjskich, a być może na świecie. Mówi się w tym przypadku o ofiarach z dzieci, czczeniu diabła i złych duchach, które mają przyczyniać się do dziwnych zdarzeń w tym miejscu. Zbudowano go na skrzyżowaniu dwóch dróg, co ma świadczyć o nadnaturalnej aktywności. Podejrzewa się, że znajdował się tam kiedyś pogański cmentarz. W czasach swego funkcjonowania, ludzie często uciekali w środku nocy, widząc pojawiające się ciała, czując dziwny dotyk, słysząc dziwne głosy, czując ogólnie zło. John, obecny właściciel i mieszkanie, przyznał, że już pierwszej nocy w 1968 poczuł szarpnięcie za ramię, po czym coś go wyciągnęło z łóżka. Od tamtej pory znalazł sporo dowodów na praktyki satanistyczne i krwawe ofiary. Znalazł dwa szkielety dzieci pod schodami. Do dziś odczuwa nawiedzenia duchów. 7. Fort George, Cytadela – Nowa Szkocja, Kanada Fort George, Cytadela – Nowa Szkocja, Kanada Ogłoszona najbardziej nawiedzonym miejscem historycznym, cytadela w Halifaksie była miejscem wielu nawiedzeń. Umiejscowiona na szczycie wzgórza nad miastem Halifax, fort w kształcie gwiazdy pełnił swoją funkcję przez prawie 300 lat. Fundamenty położono w 1749, a zrekonstruowano w 1856. Pracownicy i goście donosili o zjawach pojawiających przechadzających się po podziemiach, w tym widziano ducha żołnierza, który chodził po jednym z pomieszczeń starego więzienia i później szybko znikał. Wśród innych zjaw widziano starca, kobietę, mężczyznę w czerwonej szacie i staruszkę pojawiającą się w lustrach. Mała dziewczynka ma zwyczaj podążania za grupami śmiałków szukających duchów, którzy często doświadczają jej zimnego dotyku. Inni donoszą o dziwnych głosach, niewytłumaczalnych hałasach i postukiwaniach, jak również dziwnych mgłach nagranych kamerami oraz widzianych na żywo. Wrażenie bycia obserwowanym jest również często wśród turystów. Także osłabienie, nagłe podmuchy wiatru w zamkniętych pomieszczeniach, poruszające się meble, trzaskanie drzwiami, jak również nagłe popchnięcia ludzi przez niewidzialną siłę. 8. Hotel Banff Springs – Alberta, Kanada Hotel Banff Springs – Alberta, Kanada Hotel ten zbudowano ponad 125 lat temu przez kanadyjską spółkę kolejową Canadian Pacific Railway jako luksusowy przystanek na trasie dla pasażerów. Jednak nie dajcie się nabrać na ten sielankowy obrazek, ponieważ jest to jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc w Kanadzie. Doniesienia mówią o pannie młodej, która spadając ze schodów złamała sobie kark, gdy wpadła w panikę z powodu pożaru jej sukni. Widziano ją na schodach i w Sali balowej, z płomieniami z tyłu jej sukni. Najważnitosach. Podobnie stało się w 1630, gdy Wenecję nawiedziła czarna śmierć. Miejsce to było używane jako szpital psychiatryczny w XIX wieku, choć wiele źródeł temu przeczy. Mówi się o złym traktowaniu i eksperymentach medycznych. W 1930 roku pewien lekarz popełnił tam samobójstwo, skacząc z wieży. Od połowy XX wieku aż do 1975 było to centrum geriatryczne. Obecnie wyspa jest opuszczona i wielu mieszkańców boi się tam zapuszczać ze strachu przed klątwą. Rybacy również nie łowią w tamtym rejonie ze strachu przed wyłowieniem zwłok. Duchy pacjentów i ofiar chorób nawiedzają wyspę i budynki tam się znajdujące. Słyszy się głosy i krzyki. Widziane są cienie, jak również doniesiono o opętaniach. Zaraz po dotarciu na wyspę ludzie doświadczają uczucia zła i jak najszybciej ją opuszczają. 14. Wyspa Lalek – Xochimilco, Meksyk Wyspa Lalek – Xochimilco, Meksyk Znajdująca się na Jeziorze Teshuilo koło stolicy Meksyku Wyspa Lalek jest z pewnością jednym z najdziwniejszych i nawiedzonych miejsc na liście. W latach 50 człowiek o imieniu Julian Santan Barrera wprowadził się na wyspę mimo tego, że miał rodzinę i małe dzieci. Nie znał on strasznej historii tego miejsca, gdzie wprowadził się jako odludek. Legenda mówi, że trzy małe dziewczynki bawiły się na brzegu i podczas zabawy jedna z nich utonęła w mętnych wodach jeziora. Mieszkańcy wierzą, że od tamtego momentu duch dziewczynki nie może opuścić tego miejsca. Z czasem stało się to miejsce znanym szerzej i nikt z lokalnych mieszkańców nie ważył się tam zbliżać nocą. Julian donosił, że zaraz po wprowadzeniu się, mała dziewczynka zaczęła do niego mówić. Opowiedziała mu jak zginęła i ze została uwięziona na wyspie. Zaczął zbierać lalki dla niej, często sprzedając owoce i warzywa które udało mu się wyhodować na wyspie. Opowiedział później swojemu siostrzeńcowi, że coraz trudniej było zadowolić dziewczynkę tymi lalkami. Obawiał się, że może ona chcieć, by on do niej dołączył. Tego samego dnia, po rozmowie, siostrzeniec wrócił na wyspę i znalazł ciało stryja z twarzą w kanale. Jego ciało było w tym samym miejscu, gdzie zginęła ta dziewczynka 70 lat wcześniej. Do dnia dzisiejszego turyści mówią o oczach lalek podążających za nimi. Inni mówili o zniszczonych lalkach, które mówiły. Duch Juliana również pozostał na wyspie. 15. Zamek w Edynburgu, Szkocja Zamek w Edynburgu, Szkocja Historia miejsca na którym znajduje się zamek sięga Epoki Żelaza. Usytuowany nad, zdaniem wielu, najbardziej nawiedzonym miastem świata, Zamek Edynburski był świadkiem wielu tortur i krwawych bitew, co by tłumaczyło nawiedzenia. Goście i pracownicy doświadczyli wielu dziwnych zjawisk. Najczęściej mówili o dotykaniu i ciągnięciu, jak również o duchach. Widziano starca w fartuchu, bezgłowego małego bębniarza i flecistę, który stracił życie po zgubieniu się w tunelach pod zamkiem. Inni mówili o dziwnych cieniach, światłach, skokach temperatur, dziwnych mgłach i poczuciu smutku, przygnębienia. 16. Twierdza Akershus – Oslo, Norwegia Twierdza Akershus – Oslo, Norwegia Zbudowana około roku 1300, twierdza Akershus to średniowieczny zamek obronny miasta Oslo. Słuzył jako więzienie w późnym XVIII-XIX wieku, gdzie umierało wielu więźniów. Naziści również okupowali to miejsce i przeprowadzili tam wiele egzekucji. Uważa się go za najbardziej nawiedzone miejsce w Norwegii, z wieloma duchami. Wziąwszy pod uwagę jego historię to nie dziwi. Najpopularniejszy jest demoniczny pies Malcanisen, który strzeże wrót zamku. Legenda głosi iż ktokolwiek znajdzie na swej drodze Malacanisena, umrze straszną śmiercią w ciągu trzech miesięcy. Duch kobiety o której mówią Mantelgeisten widziany jest często na zamku, idący do tyłu, do jej pokoju. Wyłania się z ciemności w długiej szacie, bez konturów twarzy. 17. Stary Szpital Changi – Changi, Singapur Stary Szpital Changi – Changi, Singapur Stary Szpital Changi został zbudowany w 1935 jako część bazy wojskowej. Podczas okupacji japońskiej, budynki były wykorzystywane przez złowrogą japońską tajną policję Kempetai jako więzienie i obóz tortur. Po II wojnie światowej na nowo stał się szpitalem i był nim do 1997 kiedy zastąpił go inny. Od tamtej pory niszczeje. Nawiedzają go duchy przeszłości – japońscy zołnierze, ofiary tortur i pacjenci, którzy tam zmarli. Widziano starca chodzącego po korytarzu i kobietę chodzącą po pokojach. Duchy dzieci nawiedzają stary oddział pediatryczny. Widziano również duchy japońskich żołnierzy. Głośne dudnienia i krzyki są również słyszalne. 18. Latarnia morska St. Augustine’s – Floryda, Stany Zjednoczone Latarnia morska St. Augustine’s – Floryda Jest to aktywna latarnia zbudowana w 1974 w mieście St. Augustine, która pełni również rolę muzeum. Latarnia jak i teren dookoła uznawane są za nawiedzone. Goście i pracownicy donosili o duchach dziewczynek. Podejrzewa się, że są to córki Hezekiah Pittee, który nadzorował budowę w latach 70 XIX wieku. Dziewczynki zginęły tragicznie na miejscu budowy. Widywano je na tarasie widokowym. Widziano również kobietę na schodach, która również przechadzała się wokół latarni. Jej głos słyszano kilkukrotnie, często było to wołanie o pomoc. Mówiło się również o dziwnych rozmowach, cieniach i krokach na schodach. Duch mężczyzny był również widziany w piwnicach budynku i uważa się, że był to bohater wojny secesyjnej i były latarnik William A. Harn. Queen Mary – Kalifornia,Stany Zjednoczone Hotel Queen Mary – Kalifornia, Hotel Queen Mary to były liniowiec oceaniczny, który pływał głównie po północnym Atlantyku od lat 30 do 60 XX wieku. Od lat 70 jest hotelem w Long Beach, w Kalifornii. Uważany jest za jeden z najbardziej nawiedzonych hoteli w Ameryce, z wieloma przypadkami zjawisk paranormalnych. Znajduje się tam wiele nawiedzonych miejsc i nie wiadomo od czego zacząć. Najczęściej mówi się o basenie. Dwie kobiety tam utonęły. Ich duchy były tam widziane wielokrotnie. Postać kobiety była widziana w Salonie Królowej. Widziano mężczyznę w stroju wizytowym z 1930 przechadzającego się po pokojach pierwszej klasy. Duchy dwójki dzieci widziano i słyszano koło schowka, a duch młodej kobiety przechodził przez basen klasy turystyczanej. W pokoju B340 mówiono o zjawiskach paranormalnych, ale nie można obecnie go wynająć. Nie wiadomo dlaczego. 20. Mary King’s Close – Edynburg, Szkocja Mary King’s Close Jest to kompleks podziemnych ulic i zakamarków. Był to kiedyś tętniący życiem targ, gdzie kupcy edynburscy mieszkali i pracowali. W 1645 opustoszał ze względu na epidemię. Zarażeni pozostali w izolacji. Obecnie jest to popularne miejsce wśród turystów zainteresowanych historią i legendami tego miejsca. Od wieku XVII mówiło się o zjawiskach paranormalnych w tym miejscu i obecnie uważa się je za jedno z najbardziej nawiedzonych w Szkocji. Rodzina Coltheartów, którzy tam mieszkali w 1685 jako pierwsi zauważyli coś dziwnego. Po wprowadzeniu się tam po epidemii, widywali duchy, ale najbardziej przeraziły ich fantomowe kończyny i koszmary, których doświadczali co noc. Obecnie pracownicy i goście donoszą o duchu „zatroskanej kobiety”, kobiety w czerni i małej dziewczynki o imieniu Annie. Duch tej ostatniej rozmawia z ludźmi, którzy zostawiają jej prezenty w jednym z pokoi. Mówi się również o dziwnych dźwiękach, odgłosach karczmy i krokach słyszalnych dookoła. 21. Biały Dom – Waszyngton, Stany Zjednoczone Biały Dom – Waszyngton Prawdopodobnie najbardziej znany dom na świecie – siedziba Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jest oficjalną siedzibą od roku 1800, kiedy to John Adams jako pierwszy się tam wprowadził. Wielu znanych ludzi się tam pojawiło. Uważa się to miejsce za jedno z najbardziej nawiedzonych w Ameryce. Wszyscy dotychczasowi mieszkańcy donoszą o zjawiskach paranormalnych w Białym Domu. Podczas jednej z wizyt premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill mieszkał w Sypialni Lincolna. Po kąpieli wrócił do pokoju i ujrzał Lincolna stojącego przy kominku. Nie chciał już tam więcej mieszkać. Inni również widzieli ducha Lincolna, jak Teddy Roosevelt, Herbert Hoover czy Dwight Eisenhower; Pierwsze Damy: Jackie Kennedy i Ladybird Johnson; prezydenckie dzieci: Susan Ford i Maureen Reagan. Maureen i jej mąż oboje widzieli Lincolna przy tym samym kominku co Churchill. Królowa Wilhelmina z Holandii podczas swego pobytu w Pokoju Różanym usłyszała pukanie do drzwi w środku nocy. Gdy otworzyła zobaczyła ducha Abraham Lincolna w korytarzu. Prezydent Andrew Jackson również nawiedza Pokój Rożany, gdzie był słyszany przez wielu pracowników Białego Domu klnąc. Duch Abigail Adam (żony Johna Adamsa) widziany był w Pokoju Wschodnim. Używała go jako suszarni dla wypranych rzeczy. Widziano ją niosącą kosz z praniem. Widziano również pracowników Białego Domu. Prezydenci Thomas Jefferson i John Tyler, Pierwsza Dama Dolley Madison, brytyjski żołnierz i Anne Surratt również byli widziani. Kroki, głosy, pukania i krzyki były zgłaszane w Białym Domu.
Najlepsza odpowiedź Vizzzy odpowiedział(a) o 19:15: Przykładu ci nie poślę ale napisze jak to ma być: -podaj argumenty czemu mają się tam wybrać -podaj atrakcje np. baseny, kino itp ;p i tyle! Odpowiedzi paulo2003 odpowiedział(a) o 19:13 po 1sze jakiego miejsca! Natasha;* odpowiedział(a) o 12:26 Śląsk jest moim rodzinnym miastem. Słynie on z pięknych lasów, turystów oraz z naturalnego zachęcić państwa do zwiedzenia tego jedynego w swoim rodzaju miasta. Warto zobaczyć Śląskie zamki i muzea. życzę miłego zwiedzania Uważasz, że ktoś się myli? lub
Niespełna miesiąc wystarczył, by Zbiornik Wody Kazimierz na Wyspie Sobieszewskiej stał się ważną atrakcją turystyczną Gdańska. Od 9 września do 3 października na taras widokowy weszło tysiąc osób. Wiosną na zwiedzających będzie czekała dodatkowa atrakcja. Wieża widokowa na Wyspie Najwięcej było gości z Gdańska – ok. 700. Turystów z innych miast i miejscowości województwa pomorskiego weszło 250. Resztę zwiedzających stanowili przybysze z całej Polski. Obecnie obiekt zamknięto na czas przerwy zimowej. - Kto nie zdążył urządzić sobie wycieczki, musi poczekać do maja – mówi Anna Nawała, rzeczniczka firmy Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna sp. z która zarządza zbiornikiem. – Zwiedzanie również w przyszłym roku będzie bezpłatne. Duże zainteresowanie szalenie nas cieszy. Zbiornik Wody Kazimierz jest współczesną wersją wieży ciśnień. Obok pełnienia funkcji technicznych, posiada walory krajoznawcze i edukacyjne. Na taras widokowy wiedzie 156 stopni schodów. Zwiedzający wspinają się na poziom prawie 25 m ponad terenem, są wtedy mniej więcej 10 m nad koronami najwyższych drzew. Przy dobrej pogodzie panorama roztacza się nie tylko na Gdańsk i Port Północny, ale na Gdynię, a także Półwysep Helski. Od strony południowej dobrze widać Żuławy Wiślane. Zbiornik oddany został do użytku latem. Pierwszych zwiedzających wpuszczono 9 września. Zgodnie z zaleceniami Sanepidu, dni dla publiczności ograniczono do śród, czwartków, piątków i sobót. Turyści musieli się najpierw zarejestrować, by można było ich połączyć w co najmniej kilkunastoosobowe grupy. W umówionym czasie wchodzili na górę z przewodnikiem, który opowiadał zarówno o samej wieży, jak i miejscach obserwowanych z punktu widokowego. Czas zwiedzania wynosił ok. 45 min. - W przyszłym roku będzie podobnie i także będą obowiązywały rezerwacje – podkreśla Anna Nawała. – Tak jak dotąd, będzie można je robić telefonicznie, pod numerem 58 326 22 80 lub przez internet, na stronie GIWK. Po przerwie zimowej zwiedzanie będzie odbywało się od czwartku do niedzieli (wyjąwszy dni, w które wypadnie ustawowe święto). Dodatkową atrakcją dla turystów ma być wystawa obrazująca funkcję wieży ciśnień w systemie wodociągowym. Będzie znajdowała się na parterze, jako pierwszy punkt zwiedzania. Oczywiście podstawowym zadaniem ZW Kazimierz jest zaopatrywanie w zdrową wodę mieszkańców Wyspy Sobieszewskiej. Zbiornik budowano przez 21 miesięcy – od stycznia 2014 r. Magazynuje wodę ze studni głębinowej w Lipcach. W przeważającej części (59 proc.) koszty pokryte zostały ze środków pomocowych Unii Europejskiej. Inwestycja sprawiła, że cała woda dostępna w gdańskiej sieci wodociągowej spełnia rygorystyczne wymagania jakościowe. Mamy nadzieję, że w związku z ogromnym zainteresowaniem uda się wynegocjować większą dostępność wieży dla zwiedzających, tym bardziej w dni świąteczne , gdyż to właśnie wtedy najwięcej osób chce ciekawie spędzić wolny czas
13 czerwca 2020, 16:44 Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę wenecja / PAP/EPA / Andrea Merola Jeszcze przed oficjalnym otwarciem granicy 16 czerwca tłumy turystów z Austrii przybyły w weekend do Włoch na plaże w rejonie Wenecji - informują w sobotę miejscowe media. Austriacy mówią, że nie mieli żadnego problemu, by dostać się do Italii. Najwięcej austriackich turystów przyjechało do popularnej nadmorskiej miejscowości Bibione. Tamtejsze hotele zapełniły się. Cytowani mediach przybysze wyjaśnili, że mimo oficjalnego zamknięcia granicy, w drodze do Włoch można ją przekroczyć bez problemu i kontroli. Wystarczy, jak dodali, jechać z maksymalną prędkością 80 kilometrów na godzinę i wtedy nie zostanie się zatrzymanym. Inaczej jest w przypadku powrotu do Austrii, ponieważ patrole straży granicznej sprawdzają wszystkich wjeżdżających, mierząc im temperaturę. Włochy otworzyły swoje granice dla obywateli krajów układu z Schengen i Wielkiej Brytanii 3 czerwca i zniosły obowiązek kwarantanny po przyjeździe z tych państw. Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
w imieniu turystów zamkniętych w wieży