Dzieci, które dorastają z rodzicem alkoholikiem, mogą mieć problemy z nawiązywaniem relacji, a nawet czuć się przez niego porzucone. Na szczęście istnieją sposoby radzenia sobie z alkoholikiem. Pierwszym krokiem jest zrozumienie, na czym polega problem. Kiedy już wiesz, na czym polega problem, możesz zacząć tworzyć plany radzenia Osoby współuzależnione zazwyczaj nie wiedzą jak postępować z alkoholikiem, a wiedza na ten temat jest bardzo istotna i pozwala uniknąć podstawowych błędów. Nie poddawaj się nałogowi. … Bądź twardy. … Nie obwiniaj się … Nie kontroluj. … Zaangażuj rodzinę; Co można zrobić z ojcem alkoholikiem? Warto wskazać, że syndrom Otella pojawia się w wyniku długotrwałej choroby alkoholowej i bez zaprzestania spożywania alkoholu i podjęcia terapii nie ma szans na zmianę istniejącej sytuacji. Z tego powodu chorzy na obłęd alkoholowy muszą być poddani psychoterapii i podjąć decyzję o detoksie, bowiem abstynencja alkoholowa jest Jak postępować z weekendowym alkoholikiem? W celu rozpoczęcia terapii należy zgłosić się do ośrodka leczenia uzależnień lub prywatnej przychodni specjalistycznej. Alkoholik weekendowy powinien zdecydować się na takie leczenie samodzielnie, być świadomym własnego problemu i posiadać ogromną chęć walki z alkoholizmem. faktach i konkretach związanymi z piciem alkoholu, po to, by alkoholik zdał sobie sprawę jak wiele razy rozczarował swoją rodzinę. Rodzina ma postawę wspierającą zarówno w trakcie trwania terapii, jak i po jej zakończeniu. 6. Leczenie uzależnienia od alkoholu wymaga zarówno medycznych działań, jak i kształtowania psychiki pacjenta. Mezoterpia igłowa twarzy i dekoltu. Mezoterapia igłowa to zabieg, który możesz odbyć w gabinecie dermatologii estetycznej. Polega na wstrzyknięciu substancji leczniczych bezpośrednio w obręb skóry. Zobacz, jak wygląda zabieg. Mgr Magdalena Brudzyńska Psycholog , Warszawa. 65 poziom zaufania. Koszmar życia z trzeźwiejącym alkoholikiem. Jestem osobą współuzależnioną. Mój mąż nie pije od lat 11. Jest, jak to ja nazywam, "zapalonym aaowcem". Mitingi dwa razy w tygodniu fTb5a7P. Alkoholowa pułapka, czyli zapić kaca klinem. Przychodzi moment trzeźwości i tu jest znacznie gorzej – reakcja na alkohol jest jedna – kac, który dla alkoholika jest udręką zarówno psychiczną, jak i fizyczną. Stąd, by go nie odczuwać alkoholik sięga znów po alkohol. To może trwać nawet kilka dni. To jest ciąg alkoholowy. Kac nie jest niczym przyjemnym. Ból głowy, suchoty, problemy żołądkowe, to tylko niektóre z tych bardzo charakterystycznych przypadłości, towarzyszących osobie kolejnego dnia po spożyciu większej ilości alkoholu. Czasem dochodzi do tego tak zwany kac moralny, jeśli oczywiście osoba chce pamiętać i przetworzyć sceny i wydarzenia dnia poprzedniego. Rozwiązanie w postaci tak zwanego klina może przyjść do głowy początkowo w formie zupełnie niewinnego pomysłu. Przecież wystarczy jedno piwo, kieliszek wódki czy lampka koniaku, by wszystko ustało. Ten prosty sposób pozornie nie prowadzi jednak do leczenia kaca czy niwelowania skutków picia alkoholu, ale wręcz do nałogu. Ponieważ najczęściej lecząc kaca w ten sposób najszybciej można wpaść w ciąg alkoholowy. Ciąg alkoholowy może trwać krócej – dwa dni, ale może to być też cały tydzień, zależy od woli osoby pijącej, świadomości narastającego problemu i tego, kiedy organizm się wreszcie zbuntuje. Niemniej jednak poznanie tak rewelacyjnego sposobu na uśmierzenie skutków picia, powoduje, że alkoholik sięga po niego częściej i chętniej. Jak przerwać ciąg alkoholowy? No cóż. Prosta odpowiedź – przestać pić. Łatwo powiedzieć, trudno zrobić. Nie ma jednak innego wyjścia. Niewątpliwe należy pić dużo płynów, woda mineralna, soki owocowe, słodka herbata, herbaty ziołowe – melisa. Warto kupić w aptece dobre elektrolity. Jeżeli pojawiają się ostre objawy zespołu abstynencyjnego należy skorzystać z pomocy lekarza. Dobrym i zdrowym objawem jest, kiedy osoba pijąca sama się opamięta i podejmie decyzję o leczeniu. Niestety dochodzi do tego rzadko, a z pewnością rzadziej w pierwszych dniach czy miesiącach notorycznego szybciej reagować muszą osoby z bliskiego otoczenia. To one muszą wiedzieć, że w tym przypadku leczenie alkoholika jest już niezbędne, ponieważ ciąg alkoholowy jest najprostszą drogą do rozwoju choroby. Ważna jest terapia odwykowa w ośrodku leczenia uzależnień, a nie jedynie często zalecany sam detoks. Należy bowiem pamiętać, że detoks to jedynie odtrucie organizmu, w psychice pijącego nadal więc alkohol pozostaje jako skuteczny lek na całe zło, jako idealne rozwiązanie wszystkich jego problemów bądź jako eliksir szczęścia, radości i przebojowości. Stąd istnieje ryzyko, że będzie on wracał do picia i tym samym powtarzać się będą również ciągi alkoholowe. Przerwać może to skuteczna terapia odwykowa, do której warto chorego przekonać i zmotywować. Ważne jest tutaj wsparcie rodziny. Jeśli jednak alkoholik nie trzeźwieje przez dłuższy czas, to wskazane jest najpierw zawieźć go na detoks. Detoks powinien odbywać się szpitalu, a potem również zmotywować do podjęcia profesjonalnego leczenia. Oczywiście alkoholik nie chce się leczyć. Najczęściej chce poczuć się lepiej i po jakimś czasie dalej pić. Konieczne jest namówienie osoby uzależnionej na podjęcie leczenia. Profesjonalnego leczenia uzależnienia w odpowiedniej placówce terapii uzależnień. Czym jest kac? Alkohol z punku widzenia biologicznego jest dla organizmu trucizną. Kilka procent alkoholu (etanol) wydalana jest z moczem i poprzez oddech. Większą część organizm metabolizuje, przede wszystkim w wątrobie. Maksymalne stężenie alkoholu w organizmie pojawia się po ok. 1-1,5 godzinie od chwili jego wypicia, dlatego ludzie się upijają. Wydaje im się, że mogą jeszcze wypić, bo czują się dobrze. A tak naprawdę alkohol nie został jeszcze wchłonięty przez organizm. Więc wiele osób pijących uważa, że jeszcze mogą pić bezkarnie. A w organizmie czeka „bomba z opóźnionym zapłonem”. Sam alkohol nie jest tak bardzo szkodliwy, szkodzi o wiele bardziej produkt pośredni rozkładu alkoholu, aldehyd octowy. Jest on. Ok. 20 razy (!) bardziej toksyczny niż sam alkohol. Osoba, która piła alkohol czuje ból głowy, odczuwa zwiększone pragnienie, jest nadwrażliwa na hałas. Pojawiają się nudności lub biegunka, uczucie rozbicia, apatia. Ma problemy z koncentracją, zaburzenia snu, ogólne osłabienie. I albo brak łaknienia, albo nadmierny apetyt, występują dreszcze, bardziej się poci mogą występować także depresja. U większości zatrutych osób występuje wstręt przed wypiciem lub wąchaniem alkoholu. Na samą myśl o napiciu się alkoholu robi się niedobrze. Dlaczego więc wiele osób „leczy” kasa klinem? Przecież są zatrute alkoholem! Objaw uzależnienia Jednym z objawów uzależnienia od alkoholu wg ICD 10 jest tzw. klinowanie. Czyli picie alkoholu w celu złagodzenia albo zapobieżenia alkoholowemu zespołowi abstynencyjnemu oraz subiektywne poczucie skuteczności takiego postępowania. Tak, więc picie alkoholu na kaca i odczuwanie poprawy po wypiciu pewnej dawki alkoholu świadczy, że w organizmie osoby pijącej pojawiają się objawy świadczące o przekroczeniu cienkiej linii uzależnienia od alkoholu. Jest to objaw fizycznego uzależnienia, bo organizm reaguje pozytywnie na następną dawkę środka, który doprowadził do zatrucia i złego samopoczucia. Czym jest kac a czym zespół odstawienia? Kaca może mieć każda osoba, która piła alkohol, zespół odstawienia to przykre dolegliwości pojawiające się gdy spada poziom alkoholu we krwi. Albo po zaprzestaniu dłuższego picia. jego objawy mogą rosnąc wraz z upływem czasu. Zespól odstawienia jest swego rodzaju protestem uzależnionego organizmu przed zabieraniem mu alkoholu. Czym jest kac? Kac jest efektem zatrucia organizmu alkoholem. Jak leczyć kaca? Poniższe informacje w żaden sposób nie zastąpią wizyty u lekarza i profesjonalnej porady medycznej. Mogą pomóc w lżejszych dolegliwościach. Jeżeli zdecydowałeś, że podczas imprezy będziesz pił dużo alkoholu pamiętaj: Nie pij na pusty żołądek. Picie na pusty żołądek jest szczególnie niebezpieczne, bo alkohol jest jednym z najsilniej działających związków powodujących zwiększoną produkcję przez żołądek kwasu solnego, który z powodu braku pokarmu niszczy błonę śluzową żołądka i prowadzi do jego owrzodzeńNie pij napojów gazowanych, powodują one szybsze przyswajanie alkoholu, co powoduje szybsze upijanie mieszaj alkoholi, ponieważ szybciej się upijesz. No, więc jak leczyć kaca, jeżeli na drugi dzień czujesz się beznadziejnie? Zjedz kiszone ogórki, kiszoną kapustę, pij sok z kapusty. Zawierają one dużą ilość witaminy C, która wpływa na wymywanie i szybszy rozkład alkoholu w organizmie. Zjedz słone posiłki. Sól powoduje zwiększone pragnienie będziesz, więc pił więcej wody mineralnej. Ważne – mineralnej, zawiera bowiem różne minerały, które skutecznie wypłukał alkohol). Dobry jest rosół. Pamiętaj jednak pamiętać, by nie był to rosół z torebki, lecz z może wypicie kefiru, jogurtów albo maślanki. Unikać należy cudownych leków. Nie są one zabronione, jednak zachęcam do naturalnych sposobów. Ważne też, żeby nie brać leków zawierających paracetamol, może być niebezpieczny dla organizmu. Jak leczyć kaca?Jeżeli zauważysz następujące objawy pojawiające się w jakiś czas po odstawieniu alkoholu i zwiększające się w miarę upływu czasu, (czyli, gdy zmniejsza się stężenie alkoholu w organizmie): brak łaknienia, nudności, wymioty, biegunki, przyspieszenia akcji serca, zaburzenia rytmu, podwyższone ciśnienie krwi, wzmożoną potliwość, rozszerzone źrenice, suchość śluzówek jamy ustnej, ogólnie złe samopoczucie, osłabienie, podwyższona ciepłota ciała, bóle mięśniowe i bóle głowy, drżenie rąk lub całego ciała, nadpobudliwość, niepokój, lęk oraz obniżenie nastroju czy zaburzenia snu. Zgłosić się do lekarza! Mogą także pojawić się ostre psychozy alkoholowe, takich jak majaczenia drżenne (delirium tremens), czy ostra halucynoza alkoholowa. U 5-15% alkoholików, w okresie pomiędzy 6 a 48 godzinami od odstawienia alkoholu, mogą wystąpić drgawkowe napady abstynencyjne(padaczka alkoholowa). Poważne powikłania somatyczne, jak i psychiczne (np. majaczenie, halucynoza czy stany depresyjne z tendencjami samobójczymi) muszą być leczone w wyspecjalizowanych ośrodkach. Należy wezwać pogotowie ratunkowe informując przy wezwaniu o występujących dolegliwościach. Mogą to być stany zagrażające życiu. Telefony: pogotowie ratunkowe 999, telefon alarmowy 112 Jeżeli coraz trudniej Ci pozbyć się kaca, a dolegliwości pogłębiają się, jest na to tylko jedna rada. Skorzystaj z profesjonalnej pomocy w prywatnym ośrodku leczenia uzależnień w Dziwnówku nad polskim morzem. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2020-01-01 23:21:07 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Temat: związek z alkoholikiemOd 3 lat jestem w związku z alkoholikiem. Pije codziennie po 8 piw i czasem/rzadko/wino albo wódkę, ale nie lubi czystej. Związek jest na odległość i widujemy się co 2 miesiące po około 10 dni. Jest młodszy i to dużo. Nie ukrywam, że mi na nim zależy. Cały czas szuka sposobu, zeby mnie sobie podporzadkować/przemoc psychiczna/. Są ciągłe awantury gdy wypije więcej. Ostatnio zaczęło dochodzić do przemocy z mojej strony. Gdy sie upije i nie chce wyjść z domu kilka razy poleciała mi reka. Nie znoszę awantur, ale jestem uzalezniona od niego psychicznie. Co z tym zrobić...Gdzie szukać pomocy i jak z nim postępować. Boję sie zostać sama, bo pomaga mi w domu/remonty/. Rozmowy nie przynosza efektu. Nic do niego nie dociera. 2 Odpowiedź przez Wielokropek 2020-01-01 23:25:12 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:Od 3 lat jestem w związku z alkoholikiem. Pije codziennie po 8 piw i czasem/rzadko/wino albo wódkę, ale nie lubi czystej. Związek jest na odległość i widujemy się co 2 miesiące po około 10 dni. Jest młodszy i to dużo. Nie ukrywam, że mi na nim zależy. Cały czas szuka sposobu, zeby mnie sobie podporzadkować/przemoc psychiczna/. Są ciągłe awantury gdy wypije więcej. Ostatnio zaczęło dochodzić do przemocy z mojej strony. Gdy sie upije i nie chce wyjść z domu kilka razy poleciała mi reka. Nie znoszę awantur, ale jestem uzalezniona od niego psychicznie. Co z tym zrobić...Gdzie szukać pomocy i jak z nim postępować. Boję sie zostać sama, bo pomaga mi w domu/remonty/. Rozmowy nie przynosza efektu. Nic do niego nie w wyszukiwarkę "Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych" - to kopalnia potrzebnych Ci informacji. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 3 Odpowiedź przez Janix2 2020-01-02 01:59:28 Janix2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-16 Posty: 2,243 Wiek: 44 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:Od 3 lat jestem w związku z alkoholikiem. Pije codziennie po 8 piw i czasem/rzadko/wino albo wódkę, ale nie lubi czystej. Związek jest na odległość i widujemy się co 2 miesiące po około 10 dni. Jest młodszy i to dużo. Nie ukrywam, że mi na nim zależy. Cały czas szuka sposobu, zeby mnie sobie podporzadkować/przemoc psychiczna/. Są ciągłe awantury gdy wypije więcej. Ostatnio zaczęło dochodzić do przemocy z mojej strony. Gdy sie upije i nie chce wyjść z domu kilka razy poleciała mi reka. Nie znoszę awantur, ale jestem uzalezniona od niego psychicznie. Co z tym zrobić...Gdzie szukać pomocy i jak z nim postępować. Boję sie zostać sama, bo pomaga mi w domu/remonty/. Rozmowy nie przynosza efektu. Nic do niego nie pomocy Ty szukasz?Aby przestał pić? Jeżeli sam nie będzie chciał to nic na to nie poradzisz. Jedynie co możesz zrobić to zgłosić fakt nękania Cę na policji a wtedy może dostać zakaz zbliżania się do Ciebie. Nic innego nie możesz, żadnego leczenia czy terapii przymusowej bo jest to dla Ciebie całkowicie obcy człowiek. Dlaczego tkwisz w tym patologicznym związku tyle czasu opierającego się praktycznie na chęci wyremontowania mieszkania. czy nie masz w sobie na tyle siły i mądrości aby się odciąć od niego i znaleźć sobie normalnego partnera, tak nisko się cenisz? Awantury i rękoczyny oraz wszelkiego typu przemoc będą zapewne narastały i oby nie skończyło się to jakąś tragedią. Nie wiem czy masz dzieci, jeśli tak to współczuję im. Ja na Twoim miejscu wywalił bym go na zbity pysk i jeżeli chciałbym aby ponownie próbować coś razem poukładać musiał by przynajmniej z rok nie pić. 4 Odpowiedź przez Cyngli 2020-01-02 06:36:38 Cyngli Gość Netkobiet Odp: związek z alkoholikiemPoszukaj terapii dla siebie. To jest chora relacja, która nie przynosi Ci nic dobrego. Spotykacie się raz na dwa miesiące, on codziennie pije - ile Ty masz z tego związku? NIC. 5 Odpowiedź przez Amethis 2020-01-02 08:30:56 Amethis Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-12 Posty: 2,997 Wiek: ... tu i teraz ... Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:Od 3 lat jestem w związku z napisał/a:Związek jest na odległość i widujemy się co 2 miesiące po około 10 mało optymistycznie na budowanie czegoś głębszegoarsa napisał/a:Nie znoszę awantur, ale jestem uzalezniona od niego dni w ciągu roku? odjąć jeszcze czas gdy zostaje wywalony za drzwiarsa napisał/a:Boję sie zostać sama, bo pomaga mi w domu/remonty/.tutaj masz odpowiedź, co robić, nad czym popracować w perspektywie psychologicznej, i tylko ten temat jest Ci w stanie pomóc w życiu zrobic krok do przodu "Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać""Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz" 6 Odpowiedź przez Wiaterek 2020-01-02 14:04:51 Wiaterek Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-10-02 Posty: 115 Wiek: 30 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:Od 3 lat jestem w związku z alkoholikiem. Pije codziennie po 8 piw i czasem/rzadko/wino albo wódkę, ale nie lubi czystej. Związek jest na odległość i widujemy się co 2 miesiące po około 10 dni. Jest młodszy i to dużo. Nie ukrywam, że mi na nim zależy. Cały czas szuka sposobu, zeby mnie sobie podporzadkować/przemoc psychiczna/. Są ciągłe awantury gdy wypije więcej. Ostatnio zaczęło dochodzić do przemocy z mojej strony. Gdy sie upije i nie chce wyjść z domu kilka razy poleciała mi reka. Nie znoszę awantur, ale jestem uzalezniona od niego psychicznie. Co z tym zrobić...Gdzie szukać pomocy i jak z nim postępować. Boję sie zostać sama, bo pomaga mi w domu/remonty/. Rozmowy nie przynosza efektu. Nic do niego nie masz lat Ty a ile on? Dlaczego widujecie się co 2 miesiące? On pracuje za granicą? Moze dlatego jeszcze z nim wytrzymujesz, bo to związek na odległość?? "Strumień wiedzy zmierza ku rzeczywistości, która nie jest mechaniczna; wszechświat coraz bardziej zaczyna się nam przedstawiać jako wielka myśl, a nie maszyna."James Jeans University of Cambridge, Priceton 7 Odpowiedź przez arsa 2020-01-02 15:43:16 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiemja 55 on 18 mniej. Mnieszka daleko i przyjeżdża 8 Odpowiedź przez Salomonka 2020-01-02 19:16:39 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-01-02 19:19:48) Salomonka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-06-10 Posty: 3,920 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:ja 55 on 18 mniej. Mnieszka daleko i przyjeżdżaCzego się boisz bardziej; tego że zostaniesz sama, czy tego ze stracisz darmową pomoc przy remontach? Jesteś bardzo dojrzałą kobietą i zapewne dobrze wiesz, że wszystko ma swoja cenę. Jesteś z dużo młodszym partnerem, bo z pewnością on miał spory problem w znalezieniu partnerki która chcialaby z takim gościem stworzyć rodzinę i mieć dzieci. Oboje mieliście deficyty które jakoś tam sobie zaspakajacie. Normalnie każda kobieta która się szanuje wykopałaby takiego gościa za drzwi raz a porządnie i cześć jak czapka. Nawet leczenie takiego kogoś jest praktycznie niemozliwe, jesli on mieszka część miesiąca gdzieś u siebie, gdzie zupełnie juz robi co chce i do tego nie chce przestać. Musisz sama wiedzieć, czy masz siłę na dalszą walkę o kogoś, kto zupełnie tego nie chce i nie potrzebuje. 9 Odpowiedź przez arsa 2020-01-02 20:39:23 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiemże zostanę sama. Nie jest tak łatwo znaleźć młodszego partnera na poważny związek, a on chce nawet ślubu 10 Odpowiedź przez Cyngli 2020-01-02 20:40:57 Cyngli Gość Netkobiet Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:że zostanę sama. Nie jest tak łatwo znaleźć młodszego partnera na poważny związek, a on chce nawet ślubuŚlubu? Przecież Wy się widujecie 2 razy w miesiącu...Czyli co, noże być nawet najgorszy menel, którego nie znasz, byle był...?Proszę, zacznij się szanować... 11 Odpowiedź przez Wielokropek 2020-01-02 20:42:21 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: związek z alkoholikiem Faktycznie, teraz samą nie jesteś. I liczyć na niego możesz. Jego alkoholizm są tylko kosztami uzyskania przychodu. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 12 Odpowiedź przez arsa 2020-01-02 22:06:47 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiemkontakt mamy reglarny. Rozmawiamy kilka razy dziennie . nieraz bardzo długo... 13 Odpowiedź przez Wielokropek 2020-01-02 22:10:53 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: związek z alkoholikiem Może pić, może stosować przemoc, byleby Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 14 Odpowiedź przez Amethis 2020-01-02 22:13:25 Amethis Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-01-12 Posty: 2,997 Wiek: ... tu i teraz ... Odp: związek z alkoholikiem na jego miejscu też bym w alkohol uciekał "Wędrowcze, droga przepadła; trzeba ją idąc, odkrywać""Twoją rzeczywistą i ostateczną prawdą jest sposób, w jaki przeżywasz swoje życie, a nie idee, w które wierzysz" 15 Odpowiedź przez cataga 2020-01-08 19:04:27 cataga Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-27 Posty: 844 Odp: związek z alkoholikiemtrafił swoj na swego. pomoc przy remontach - zadne wytłumaczenie, żadna wygoda, jego niebycie przy jego piciu... coz, skoro tak jest fajnie, po co był założony tem temat? ...ja wolę kota, choc przy remontach nie pomaga:) 16 Odpowiedź przez arsa 2020-01-11 18:51:45 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiemzakończyłam zwiazek... 17 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 01:55:46 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiemszybko wrociiśmy do siebie. Nie potrafię odejść. Probowałam wiele razy. Teraz jest lepiej. Nie ma juz przemocy, ale pije nadal. Nie potrafię sobie z tym radzić i poszłam do szkoły na instruktora d/s terapii uzależnień. Moze mnie czegoś nauczą. Poszłam tez na terapię do psychologa DDD. 18 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-02-16 08:47:58 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,020 Wiek: w sam raz. Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:szybko wrociiśmy do siebie. Nie potrafię odejść. Probowałam wiele razy. Teraz jest lepiej. Nie ma juz przemocy, ale pije nadal. Nie potrafię sobie z tym radzić i poszłam do szkoły na instruktora d/s terapii uzależnień. Moze mnie czegoś nauczą. Poszłam tez na terapię do psychologa czekaj. Masz pijacego meza, ex meza, od ktorego odeszlas, bo pil, syna, ktory sie zapija, a sama bralas narkotyki, chociaz juz nie bierzesz. I jestes przemocowcem?Ladnie sie dobraliscie ze uwazasz, ze powinnas najpierw przejsc i skonczyc terapie dla siebie, potem uporzadkowac swoje zycie zarowno jezeli chodzi o meza jak i o syna, a potem dopiero myslec o byciu instruktorem? Bo co Ty powiesz kobietom, ktore beda w takiej samej sytuacji jak Ty? Nic nie powiesz, bo sama sobie nie radzisz. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 19 Odpowiedź przez IsaBella77 2021-02-16 10:30:41 IsaBella77 Blokada na życzenie Użytkownika Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-02 Posty: 10,530 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:szybko wrociiśmy do siebie. Nie potrafię odejść. Probowałam wiele razy. Teraz jest lepiej. Nie ma juz przemocy, ale pije nadal. Nie potrafię sobie z tym radzić i poszłam do szkoły na instruktora d/s terapii uzależnień. Moze mnie czegoś nauczą. Poszłam tez na terapię do psychologa nie szukasz dla siebie usprawiedliwienia. The past cannot be changed,forgotten, edited, or can only be accepted. 20 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 14:32:33 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiem Lady Loka napisał/a:arsa napisał/a:szybko wrociiśmy do siebie. Nie potrafię odejść. Probowałam wiele razy. Teraz jest lepiej. Nie ma juz przemocy, ale pije nadal. Nie potrafię sobie z tym radzić i poszłam do szkoły na instruktora d/s terapii uzależnień. Moze mnie czegoś nauczą. Poszłam tez na terapię do psychologa czekaj. Masz pijacego meza, ex meza, od ktorego odeszlas, bo pil, syna, ktory sie zapija, a sama bralas narkotyki, chociaz juz nie bierzesz. I jestes przemocowcem?Ladnie sie dobraliscie ze uwazasz, ze powinnas najpierw przejsc i skonczyc terapie dla siebie, potem uporzadkowac swoje zycie zarowno jezeli chodzi o meza jak i o syna, a potem dopiero myslec o byciu instruktorem? Bo co Ty powiesz kobietom, ktore beda w takiej samej sytuacji jak Ty? Nic nie powiesz, bo sama sobie nie terapii uzależnień nie jest psychoogiem i nie zajmuje sie związkami tylko nałogami i uczy jak z nich wyjść. Ja sobie poradziłam i mogę wspierać tych co chca z tym skończyć. Ani mój syn ani partner nie chcą. Nic za nich nie zrobię... 21 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-02-16 14:37:29 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,020 Wiek: w sam raz. Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:Lady Loka napisał/a:arsa napisał/a:szybko wrociiśmy do siebie. Nie potrafię odejść. Probowałam wiele razy. Teraz jest lepiej. Nie ma juz przemocy, ale pije nadal. Nie potrafię sobie z tym radzić i poszłam do szkoły na instruktora d/s terapii uzależnień. Moze mnie czegoś nauczą. Poszłam tez na terapię do psychologa czekaj. Masz pijacego meza, ex meza, od ktorego odeszlas, bo pil, syna, ktory sie zapija, a sama bralas narkotyki, chociaz juz nie bierzesz. I jestes przemocowcem?Ladnie sie dobraliscie ze uwazasz, ze powinnas najpierw przejsc i skonczyc terapie dla siebie, potem uporzadkowac swoje zycie zarowno jezeli chodzi o meza jak i o syna, a potem dopiero myslec o byciu instruktorem? Bo co Ty powiesz kobietom, ktore beda w takiej samej sytuacji jak Ty? Nic nie powiesz, bo sama sobie nie terapii uzależnień nie jest psychoogiem i nie zajmuje sie związkami tylko nałogami i uczy jak z nich wyjść. Ja sobie poradziłam i mogę wspierać tych co chca z tym skończyć. Ani mój syn ani partner nie chcą. Nic za nich nie zrobię...Wiem. Tylko, ze Ty sobie nie poradzilas. Jestes wspoluzalezniona w dalszym ciagu, a Twoje zycie rodzinne to jakas totalna masakra. Naprawde uwazam, ze powinnas najpierw rozwiazac swoje problemy zanim zaczniesz doradzac nich nic nie zrobisz, ale mozesz zrobic duzo dla siebie. Np. odciac sie i od jednego i od drugiego i kontynuowac swoja wlasna terapie. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 22 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 14:57:22 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiem Lady Loka napisał/a:arsa napisał/a:Lady Loka napisał/a:Czyli czekaj. Masz pijacego meza, ex meza, od ktorego odeszlas, bo pil, syna, ktory sie zapija, a sama bralas narkotyki, chociaz juz nie bierzesz. I jestes przemocowcem?Ladnie sie dobraliscie ze uwazasz, ze powinnas najpierw przejsc i skonczyc terapie dla siebie, potem uporzadkowac swoje zycie zarowno jezeli chodzi o meza jak i o syna, a potem dopiero myslec o byciu instruktorem? Bo co Ty powiesz kobietom, ktore beda w takiej samej sytuacji jak Ty? Nic nie powiesz, bo sama sobie nie terapii uzależnień nie jest psychoogiem i nie zajmuje sie związkami tylko nałogami i uczy jak z nich wyjść. Ja sobie poradziłam i mogę wspierać tych co chca z tym skończyć. Ani mój syn ani partner nie chcą. Nic za nich nie zrobię...Wiem. Tylko, ze Ty sobie nie poradzilas. Jestes wspoluzalezniona w dalszym ciagu, a Twoje zycie rodzinne to jakas totalna masakra. Naprawde uwazam, ze powinnas najpierw rozwiazac swoje problemy zanim zaczniesz doradzac nich nic nie zrobisz, ale mozesz zrobic duzo dla siebie. Np. odciac sie i od jednego i od drugiego i kontynuowac swoja wlasna dopiero zaczynam. Do doradzania innym daleka droga... 23 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-02-16 15:00:32 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,020 Wiek: w sam raz. Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:Lady Loka napisał/a:arsa napisał/a:Instruktor terapii uzależnień nie jest psychoogiem i nie zajmuje sie związkami tylko nałogami i uczy jak z nich wyjść. Ja sobie poradziłam i mogę wspierać tych co chca z tym skończyć. Ani mój syn ani partner nie chcą. Nic za nich nie zrobię...Wiem. Tylko, ze Ty sobie nie poradzilas. Jestes wspoluzalezniona w dalszym ciagu, a Twoje zycie rodzinne to jakas totalna masakra. Naprawde uwazam, ze powinnas najpierw rozwiazac swoje problemy zanim zaczniesz doradzac nich nic nie zrobisz, ale mozesz zrobic duzo dla siebie. Np. odciac sie i od jednego i od drugiego i kontynuowac swoja wlasna dopiero zaczynam. Do doradzania innym daleka droga...Lapiesz mnie za slowka. Ale to bardzo duzo mowi o tym, jakie masz podejscie. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 24 Odpowiedź przez Janix2 2021-02-16 15:05:37 Janix2 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-12-16 Posty: 2,243 Wiek: 44 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:szybko wrociiśmy do siebie. Nie potrafię odejść. Probowałam wiele razy. Teraz jest lepiej. Nie ma juz przemocy, ale pije nadal. Nie potrafię sobie z tym radzić i poszłam do szkoły na instruktora d/s terapii uzależnień. Moze mnie czegoś nauczą. Poszłam tez na terapię do psychologa lepiej bo wcześniej wyzywał Cię od głupich szmat a teraz tylko od szmat. Tobie jest potrzebna terapia dla współuzależnionych, Al-Anon a nie kurs instruktora. Sobie nie potrafisz pomóc a innym chcesz doradzać. Jak dla mnie nie tędy droga, każdy Ci to powie - nic nie poradzisz i nikogo nie uzdrowisz jeżeli osoba zainteresowana nie będzie chciała zdrowieć. 25 Odpowiedź przez IsaBella77 2021-02-16 15:08:07 IsaBella77 Blokada na życzenie Użytkownika Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-01-02 Posty: 10,530 Odp: związek z alkoholikiem Z czym konkretnie sobie poradziłaś?Twój partner nadal pije, a Ty wróciłaś do niego, tłumacząc to nieumiejętnością zerwania z Twój syn pije i narkotyzuje nie poradziłaś sobie z niczym, poza chwilowym zamieceniem wszystkiego pod dywan, co jak wiemy, pomaga ale tylko na chwilę i nigdy nie jest rozwiązaniem, na którym może opierać się trwała, zdrowa przemiana. The past cannot be changed,forgotten, edited, or can only be accepted. 26 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 15:27:04 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiem IsaBella77 napisał/a:Z czym konkretnie sobie poradziłaś?Twój partner nadal pije, a Ty wróciłaś do niego, tłumacząc to nieumiejętnością zerwania z Twój syn pije i narkotyzuje nie poradziłaś sobie z niczym, poza chwilowym zamieceniem wszystkiego pod dywan, co jak wiemy, pomaga ale tylko na chwilę i nigdy nie jest rozwiązaniem, na którym może opierać się trwała, zdrowa ćpaniem, papierosami. Ja nawet kawy teraz nie piję... Porządki zaczęłam od siebie. Za syna i partnera decydować nie mogę... 27 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-02-16 15:31:08 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,020 Wiek: w sam raz. Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:IsaBella77 napisał/a:Z czym konkretnie sobie poradziłaś?Twój partner nadal pije, a Ty wróciłaś do niego, tłumacząc to nieumiejętnością zerwania z Twój syn pije i narkotyzuje nie poradziłaś sobie z niczym, poza chwilowym zamieceniem wszystkiego pod dywan, co jak wiemy, pomaga ale tylko na chwilę i nigdy nie jest rozwiązaniem, na którym może opierać się trwała, zdrowa ćpaniem, papierosami. Ja nawet kawy teraz nie piję... Porządki zaczęłam od siebie. Za syna i partnera decydować nie mogę...Naprawde uwazasz, ze bedziesz jakimkolwiek autorytetem dla innych w tej kwestii sama bedac wspoluzalezniona, w relacji z osoba uzalezniona i utrzymujaca czesciowo inna osobe uzalezniona?Nie badz swoje zycie, uporzadkuj relacje z synem, rozstan sie raz a pozadnie z mezem i dopiero wtedy bierz sie za bycie instruktorem dla innych. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 28 Odpowiedź przez Wielokropek 2021-02-16 15:32:51 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2021-02-16 15:46:56) Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:Z ćpaniem, papierosami. Ja nawet kawy teraz nie piję... Porządki zaczęłam od siebie. Za syna i partnera decydować nie mogę...Gratuluję, że już nie ćpasz, że już nie palisz. Jasnym jest, że za nikogo nie możesz decydować. Świetnie, że chcesz się uczyć, że zaczynasz własną terapię. Pamiętaj jednak, bo starannie to pomijasz/deprecjonujesz, że jesteś dalej uzależniona od dwóch alkoholików stosujących wobec Ciebie przemoc. Wybacz, zakłamywanie rzeczywistości nie świadczy o poradzeniu sobie. Dla swego dobra, myśl trzeźwo i bądź zdeterminowana w pracy nad sobą. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 29 Odpowiedź przez paslawek 2021-02-16 16:08:41 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-16 16:54:20) paslawek Net-facet Aktywny Zarejestrowany: 2018-03-18 Posty: 13,306 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:IsaBella77 napisał/a:Z czym konkretnie sobie poradziłaś?Twój partner nadal pije, a Ty wróciłaś do niego, tłumacząc to nieumiejętnością zerwania z Twój syn pije i narkotyzuje nie poradziłaś sobie z niczym, poza chwilowym zamieceniem wszystkiego pod dywan, co jak wiemy, pomaga ale tylko na chwilę i nigdy nie jest rozwiązaniem, na którym może opierać się trwała, zdrowa ćpaniem, papierosami. Ja nawet kawy teraz nie piję... Porządki zaczęłam od siebie. Za syna i partnera decydować nie mogę...To naprawdę postęp jeżeli już nie ćpasz i być może nie pijesz nie palisz papierosów,istnieje jednak spore prawdopodobieństwo tego żenarkotyki zastąpiłaś innymi emocjami a raczej popadaniem w stany skrajne od głębokiego dołka po chwilowe euforie ,a w między czasie mnóstwo niepokojów napięć,lęków i obaw .To na pozór wydaje się czymś innym od ćpania i nałogowego regulowania uczuć z narkotykami ,różnice wiadomo są i będą jednak wzór podświadomych akcji i reakcji na osoby jest bardzo podobny. Szkoła terapeutów to nie może być ucieczka i taki psychologiczny SOR podobnie nie zadziała terapia to zbyt doraźne i powierzchowne,ponieważ wiedzę którą zdobywasz możesz wykorzystać do tkwienia w tym chorym toksycznym układzie zależności .Najbardziej moim zdaniem palącym problemem jest uwolnienie się fizycznie od syna i pijącego i szkolę kontynuuj jak najbardziej,współuzależnienie czy uzależnienie leczy się podobnie np w modelu że zaczęłaś od siebie ,ale wyraźnie jeszcze chcesz leczyć męża ,syna,kochanka,potrzebujesz abstynencji od nich odcięcia się i spokoju ,detoksu to wydaję się koniecznym ponieważ może zagrażać Twojemu trzeźwieniu.,przystosowanie się do chorego toksycznego symbiotycznego układu to nie jest to samo co zdrowienie. "Cichociemny na paralotni" 30 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 16:13:11 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiem Wielokropek napisał/a:arsa napisał/a:Z ćpaniem, papierosami. Ja nawet kawy teraz nie piję... Porządki zaczęłam od siebie. Za syna i partnera decydować nie mogę...Gratuluję, że już nie ćpasz, że już nie palisz. Jasnym jest, że za nikogo nie możesz decydować. Świetnie, że chcesz się uczyć, że zaczynasz własną terapię. Pamiętaj jednak, bo starannie to pomijasz/deprecjonujesz, że jesteś dalej uzależniona od dwóch alkoholików stosujących wobec Ciebie przemoc. Wybacz, zakłamywanie rzeczywistości nie świadczy o poradzeniu sobie. Dla swego dobra, myśl trzeźwo i bądź zdeterminowana w pracy nad jednym alkoholikiem się dogaduję i jesteśmy dla siebie wsparciem. Chodzi o partnera. Nie chcę tu zmian w tym momencie. Z synem rozmowę miałam dziś. Juz do mnie do mieszkania nie będzie wchodził i pasożytnictwa nie będzie. Może czasem mu coś dam, bo uważam że trzeba mieć miłosierdzie i serce. Też zmian nie chcę pod tym względem. Każdy powinien pomagać. Ja też dzialam harytatywnie- głownie koty... 31 Odpowiedź przez Wielokropek 2021-02-16 16:17:18 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: związek z alkoholikiem Kluczowy wniosek:Nie chcę zmian ani w relacji z partnerem, ani synem. I nikomu nic do tego. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 32 Odpowiedź przez paslawek 2021-02-16 16:24:41 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-16 16:25:33) paslawek Net-facet Aktywny Zarejestrowany: 2018-03-18 Posty: 13,306 Odp: związek z alkoholikiem arsa napisał/a:Wielokropek napisał/a:arsa napisał/a:Z ćpaniem, papierosami. Ja nawet kawy teraz nie piję... Porządki zaczęłam od siebie. Za syna i partnera decydować nie mogę...Gratuluję, że już nie ćpasz, że już nie palisz. Jasnym jest, że za nikogo nie możesz decydować. Świetnie, że chcesz się uczyć, że zaczynasz własną terapię. Pamiętaj jednak, bo starannie to pomijasz/deprecjonujesz, że jesteś dalej uzależniona od dwóch alkoholików stosujących wobec Ciebie przemoc. Wybacz, zakłamywanie rzeczywistości nie świadczy o poradzeniu sobie. Dla swego dobra, myśl trzeźwo i bądź zdeterminowana w pracy nad jednym alkoholikiem się dogaduję i jesteśmy dla siebie wsparciem. Chodzi o partnera. Nie chcę tu zmian w tym momencie. Z synem rozmowę miałam dziś. Juz do mnie do mieszkania nie będzie wchodził i pasożytnictwa nie będzie. Może czasem mu coś dam, bo uważam że trzeba mieć miłosierdzie i serce. Też zmian nie chcę pod tym względem. Każdy powinien pomagać. Ja też dzialam harytatywnie- głownie koty...Okrutnie to zabrzmi i może brutalnie - zostawiasz sobie otwartą furtkę do ćpania ,a synowi ,partnerowi z uporem pomagasz w chlaniu w imię mylnie pojętego miłosierdzia ,syn ma 31 lat nie ma żadnej motywacji do leczenia między innymi dzięki wygodnemu układowi, wam obojgu zdaję się pasuje relacja oparta na poczuciu krzywdy,winy,urazach,żalach i chorych to można w nieskończoność nigdy nie przestać żyć trzeźwo,bo i po co lepiej się ciągle bać i uciekać. Nie chcesz zmian to ich nie będzie bo samo to się nic nie zmieni ,takie pozorne leczenie się w niby zmienianie siebie jest nieskuteczne. "Cichociemny na paralotni" 33 Odpowiedź przez Wielokropek 2021-02-16 16:29:36 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: związek z alkoholikiem paslawek napisał/a:Okrutnie to zabrzmi i może brutalnie - zostawiasz sobie otwartą furtkę do ćpania ,a synowi ,partnerowi z uporem pomagasz w chlaniu w imię mylnie pojętego miłosierdzia (...)Stąd napisane wyżej me życzenie trzeźwego myślenia. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 34 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 16:59:34 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiemJa wychodzę z załozenia, że trzeba akceptować innych takimi jacy są. W związku trzeba wyrozumiałości o ile wady partnera krzywdy mi nie robią. Teraz jest dla mnie wsparciem...Dużo mi pomaga, stara się mnie zrozumieć, ale chce pić 35 Odpowiedź przez jjbp 2021-02-16 17:02:39 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-02-16 18:46:52) jjbp Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-02-07 Posty: 3,835 Odp: związek z alkoholikiemOsoba uzależniona żyjąca i mająca bardzo silne wiezy emocjonalne z druga osoba uzależniona która jest w aktywnym ciągu to jest balansowanie na krawedzi przepaści 36 Odpowiedź przez Wielokropek 2021-02-16 17:04:00 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,015 Odp: związek z alkoholikiem Powtórzę. Nikomu nic do tego, jak układasz sobie życie. Nikomu też nie musisz się tłumaczyć. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 37 Odpowiedź przez paslawek 2021-02-16 17:13:03 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-16 17:15:46) paslawek Net-facet Aktywny Zarejestrowany: 2018-03-18 Posty: 13,306 Odp: związek z alkoholikiem Podsumowując ,masz męża ,którego podejrzewasz o chorobę psychiczną mieszkacie razem,masz syna który jest alkoholikiem wróciłaś do romansu z kochankiem nie chcesz .Ukrywasz kochanka przed sobie patową sytuację i układ niby bez wyjścia ,za dużo do zmiany w sobie nastawienia,wykorzystujesz wzorcowy schematktórego nie chcesz przerwać ,nic się nie zmieni nawet jak mąż przestanie być chory psychicznie,syn i kochanek przestaną pić ,absolutnie nic ponieważ wam taka symbioza pasuje chociaż pewnie wszystkim też szkodzi nie na tyle jednak żeby cokolwiek w tym działania są na pozór ,że niby coś robisz ze sobą,w rzeczywistości wiadomo że nic nie chcesz zmienić to nic Ci się nie uda dalej chore emocje będą najważniejsza brane za wsparcie i romans sprawia że tkwisz w chorym układzie z niby mężem i relacji z synem tam cię trzyma mocno,dlatego odnowiłaś romans bo to emocje na przetrwanie w tym niby Twoich działań to znieczulanie się i ucieczki bo ten układ Ciebie wykańcza i napędza jednocześnie .Małżeństwo utrzymujesz też po to żeby mieć romans ,czerpiesz ze związku z męża złe uczucia żeby doznawać ulgi z kochankiem,kochanek i syn ranią krzywdą dajesz to sobie robić Ciebie, a Ty ich krzywdzisz i to za mało już nie działa jak kiedyś ,uciekasz w działalność charytatywną jednocześnie izolujesz się od innych ludzi mając wytłumaczenie że przecież pracujesz nad sobą na życie jest czekaniem na cud udając przed sobą że robisz coś dla facetom wokół ciebie to też tak niby pasuje niby nie pasuje ,niezły chaos . "Cichociemny na paralotni" 38 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 18:19:59 Ostatnio edytowany przez arsa (2021-02-16 18:22:02) arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiemnigdzie nie uciekam. Jestem raczej zadowolona z życia, bo akceptuję prawdę, że idealne nie jest. Problemy ma kazdy. Tak jak ludzie idealni nie są. Mam pracę ktora lubię ukochane zwierzęta. Mam pasje i wciąż sie uczę nowych rzeczy, ale takich ktorych chcę. Wydawane są moje książki/antologie/, uczę się rysunku , malarsta i mi idzie. To rozwój. Jestem spelniona w dziedzinach które sa dla mnie najważniejsze. Jestem introwertyczką i raczej typem samotnika. Ludzie i sprawy związane z ludźmi nigdy nie były dla mnie specjalnie ważne. Co do mojego małżeństwa to się nieźle rozumiemy ostatnio. Mąż jest chory ale mi pomaga w tym czym może. 39 Odpowiedź przez paslawek 2021-02-16 18:25:31 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-16 18:33:00) paslawek Net-facet Aktywny Zarejestrowany: 2018-03-18 Posty: 13,306 Odp: związek z alkoholikiem To jaki jest Twój problem Autorko ? Okazuje się że wszystko w że problemem jest brak wona i nie zależysz od że mąż akceptuje otwarty związek w trójkącie z kochankiem ?Jak tak to nie widzę w czym ci się wszyscy kłamstw i oszukiwania .zdrowe to i uczciwe ,szczere odważne .Po co ten temat co Cię boli czy szukasz na siłę dziury w już wiesz i akceptujesz - no prawie wszystko żeby nie było tak za idealnie przecież. "Cichociemny na paralotni" 40 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 18:39:49 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiemteraz problemem jest syn, ale o tym jest nowy temat. Mąż o mężu nr 2 nie wie. Wie, ze chce sie żenić i może sie tylko domyśać ale pewny nie jest. Dogadujemy sie w trojkę. 41 Odpowiedź przez paslawek 2021-02-16 18:54:26 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-16 18:59:34) paslawek Net-facet Aktywny Zarejestrowany: 2018-03-18 Posty: 13,306 Odp: związek z alkoholikiem Z kim mąż nr 2 chce się żenić ?Z Tobą - przecież się jeszcze nie rozwiodłaś ?To taka "zmowa milczenia" oparta na domysłach ty się domyślasz czego domyśla się mąż ? Skąd masz pewność co do własnej nieomylności w interpretowaniu tego co widzisz lub chciałabyś widzieć i w co wierzyć ?To tak jak napisałem wyżej skoro wam pasuje taki układ - to spoko nic komu do tego byle w synem to wiesz że nic nie jesteś w stanie zrobić ,nawet jak zastosujesz twardą miłość nie ma gwarancji 100% że przestanie pić i pójdzie się prostu kontynuuj terapie i w tym się rozwijaj dojdziesz prędzej czy później do pewnych wniosków i być może dojrzejesz do wyborów i decyzji ,na razie ta Twoja akceptacja wydaje się na wyrost deklarowana i krucha, podszyta strachem przed samotnością,niską samooceną ,poczuciem wartości bardzo mocno niestabilnym i oszukiwaniem się ,magicznym, życzeniowym myśleniem ,życiem po części w złudzeniach i się do życzeń Wielokropka o trzeźwym i przytomnym uważnym myśleniu. "Cichociemny na paralotni" 42 Odpowiedź przez arsa 2021-02-16 19:03:23 arsa Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-17 Posty: 92 Wiek: 46 Odp: związek z alkoholikiem paslawek napisał/a:Z kim mąż nr 2 chce się żenić ?Z Tobą przecież się jeszcze nie rozwiodłaś ?To taka "zmowa milczenia" oparta na domysłach ty się domyślasz czego domyśla się mąż ? Skąd masz pewność co do własnej nieomylności w interpretowaniu tego co widzisz lub chciałabyś widzieć i w co wierzyć ?To jak napisałem wyżej skoro wam pasuje to spoko Z synem to wiesz że nic nie jesteś w stanie zrobić ,nawet jak zastosujesz twardą miłość nie ma gwarancji 100% że przestanie pić i pójdzie się prostu kontynuuj terapie i w tym się rozwijaj dojdziesz prędzej czy później do pewnych wniosków i być może dojrzejesz do wyborów i decyzji ,na razie ta Twoja akceptacją wydaje się na wyrost deklarowana i krucha podszyta strachem i oszukiwaniem się ,magicznym życzeniowym myśleniem ,życiem po części w złudzeniach i się do życzeń Wielokropka o trzeźwym i przytomnym uważnym kontynuować terapię, ale sadze bym po niej zechcia rozstać sie z osobami mi bliskimi tylko dlatego, że mąż jest ,,uszkodzony"przez chorbę, a mąż nr 2 przez picie. To osoby bliskie, życziwe mi i jestem do nich przywiązana Mąż jest dobrym czlowiekiem i ma serce. Mąż nr 2 też zły nie jest. To jest dla mnie wyznacznik człowieka. Właśnie serce. 43 Odpowiedź przez paslawek 2021-02-16 19:19:31 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-02-16 19:54:12) paslawek Net-facet Aktywny Zarejestrowany: 2018-03-18 Posty: 13,306 Odp: związek z alkoholikiem Powodzenia naprawdę i nie ma w tym cienia to raczej całe forum nic nie osiągnie albo wręcz przeciwnie wzmocni Twój opór i upór w idealizowaniu ,zaklinaniu rzeczywistości przy jednoczesnym wypieraniu faktów minimalizowaniu przemocy i tego że człowiek uzależniony w czynnej fazie chorowania nie jest za bardzo zdolny do nawiązania zdrowych relacji i więzi, ma również to co w nim dobre i jeszcze zdrowe ogromny problem w wydostaniu się na powierzchnie bardziej prawdopodobne jest imitowanie zdrowia manipulowanie dobrocią lub z poczucia winy ,ale nie musisz tego uznawać ,dobrze a nawet najlepiej przekonać się na żywca i na sobie o konsekwencjach zobaczyć samemu łańcuch przyczyn i skutków,uczenie się na błędach innych wcale nie jest gorsze moim zdaniem. W tym momencie i tak nic więcej prawdopodobnie do Ciebie nie trafi skoro jesteś przekonana i uważasz że życie wśród chorych nieleczących się osób nie ma na Ciebie wpływu jest zdrowe nikomu nie szkodzi to nie ma co więcej dyskutować na tym nawet w trzeźwieniu nie ma ,tak jak napisałaś nie ma ludzi doskonałych,a Ty w gruncie rzeczy radzisz sobie tak jak potrafisz z taką świadomością jaką masz na ten etap życia ,być może jest za wcześnie ,ale nigdy nie jest podobno za późno. "Cichociemny na paralotni" Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Mój mąż przyznaje się do tego, że jest alkoholikiem, ale on twierdzi, że on lubi pić i nie będzie z tego rezygnował. Nawet kosztem rodziny, a z drugiej strony jęczy i płacze że on nas kocha i chce mieć rodzinę. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Aneta84 .. Tez juz tak mam ze jak wypije choć jedno piwo zaczynam czuć odrazę... nie mam cierpliwości wtedy i robie się obojętna. .. nie chce juz z nim rozmawiać. .. nie chce na niego patrzeć. .. robiłam wszystko z automatu a dopiero teraz otwieram oczy w co się dałam wrócić. .. gdy jest wypity w ogóle nie mam do niego szacunku... jest mi wtedy obcy... Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Mamy tak samo, mam wrażenie, że nawet jakby łyka piwa się napił moja reakcja byłaby taka sama, odraza , złość i wstręt. Chociaż mało prawdopodobne z tym łykiem. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Jak bym słyszała mojego męża lubi piwo i chial by choć w weekend wypić... dziś powiedział ze pójdzie się leczyć... a jakieś 3 godziny później napisał do mnie (byłam w pracy) czy może jeszcze dzis ten ostatni piątek się napic piwa... a od nowego roku pójdzie się leczyć... i powiem szczerze że mnie zamorowalo.. teraz widzę. . Nie wierz alkoholików. ... miałam wrażenie ze wcześniej zmydlil mi oczy ze pójdzie się leczyć żeby potem mnie uprościć o alkohol... żebym się zgodziła. .. taki sprytny plan alkoholika... zaczynam widzieć coraz więcej. .. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ostatnia edycja: przez Myychaa81. Wiesz, przerażający dla mnie jest kompletny brak zaufania, ja mu w nic nie wierzę, nawet jak idzie śmieci wyrzucić i minutę dłużej go nie ma ja już mam czarny scenariusz przed oczami. Może jestem samolubna, ale teraz jak go nie ma , to czuję się o wiele lepiej. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Moje zaufanie już się też ulotnilo... gdzie wyjdzie to zaraz karze mu chuchac.. on się denerwuje a ja mu w nic nie wierze... przecież już wiem do czego jest zdolny Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. O rzucaniu picia słyszałam setki razy od mojego męża, jeśli nie tysiące. Chyba każdemu z rodziny obiecywał, własnym dzieciom, rodzicom i siostrze też. Płakał, prosił, zawsze ulegalam, wierzyłam że się zmieni, a on to za każdym razem wykorzystywał, brał mnie na przeczekanie aż sytuacja się uspokoi i zaczynał od nowa. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Nawet jak idzie do piwnicy ja juz sobie wyobrażam ze ma tam piwo i wypije je po kryjomu... ech tyle było sytuacji ja juz nawet nie raz go zlapalam jak kłamie i po kryjomu pije a on mi w żywe oczy kłamie jak by sam wierzył w to co mówi Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Czyli standardowe postępowanie alkoholika, ja nawet wodę z kranu mu wlewalam zamiast wódki ale tak był napruty że nawet nie poczuł. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Czyli normalna kolej rzeczy z tego co opisujesz... mój mąż potrafi nie pić wtorek środa i czwartek po czym przychodziemi piątek i zaraz PRZECIEŻ to jest piątek trzeba się napic i tak jeszcze w poniedziałek się leczy alkoholem i znowu wtorek , środa, czwartek i w piątek dawaj do picia po czym na moje czepianie się słyszę ze przeciez juz tydzień nie pil i tak to właśnie wygląda masakra po prostu i nie wiem czy on sam wierzy w to że niby tydzień nie pije czy myśli ze ja jestem taka glupa i liczyć nie potrafię Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. To jest mydlenie oczu, mój tak samo liczy, gdzieś im te dni dziwnie uciekają. Albo tekst , że przecież jest weekend i jak to żeby się nie napic. Jak mu powiem że szkoda kasy na ten alkohol to zaraz jest, że liczę, że przesadzam, przecież to tylko 2 zł i że nie zbiednieje. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Moj Mąż jak juz ma dość wykluca się o jeszcze jedno piwo po czym zrobi lyka i zasypia potem ja je wylewam zostawiam ciut na dnie żeby właśnie się nie domyślił ze ja wylalam bo przecież wylała bym całe. .. ale on potrafi wstać z rana jak śpię a jak się budzę to już ma fazę i oczywiście co słyszę... jedno piwo wypiłem. . Nawet pół bo potracilem butelkę i mi się pół wylalo. .. i takie bzdety mi opowiada... a widzę ze nabity juz ostro Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ja pierniczę, jestem w szoku , jakbym o swoim M. słyszała, zachowanie identyczne, z resztą ja robiłam tak samo jak ty. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Wiesz, mój to dzieciom ze skarbonki podkradał, teraz jak jest w domu to dzieci już wiedzą że wszystko muszą pochować, ja z resztą portfel też chowam po dziurach. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Nie wiem jak to przetrwać ale na pewno pójdę na terapię. .. robie masę błędów jestem zbyt miękka. .. przestałam robić mu śniadania. .. przestałam mu gotować. .. zje byle co i ma to gdzieś. . Nic już nie chce robić dla męża bo uważam ze na to nie zasługuje. . Ale widzę ze nie robi to na nim większego wrażenia a raczej ma powód żeby mi wygarnąć ze jestem leniwa ze nic nie robie... i jestem pewna że jak bym nie pracowała to usłyszała bym ze nawet do pracy nie chodzę ale pracuje... i co słyszę? Ze to dlatego tak się psuje między nami bo pracuje i nie mam dla niego czasu... a przecież ludzie tam żyją. .. pracuja ... weekendy mam wolne w tygodniu tez mam dzien wolny.. widzimy się codziennie ale weekendów nie spędzamy w rodzinnej atmosferze bo prżycie pije... jak tu miło czas spedzic skoro chleje i kombinuje jak by tu wypić więcej Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ja tez portfel chowam niestety... jak miałam pod poduszka to obudziłam się w trakcie jak miał zamiar w nim poszperać. .. oczywiście wymyślił ze chciał córkę przenieść na jej łóżeczko... co oczywiście było bzdura bo by musiał ją za głowę złapać żeby ją podnieść. .. w końcu wymusiłam na nim prawdę ale z takim skutkiem ze dałam juz mu te dwa złote żeby poszedł i dał mi spokój Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Najgorsze jest to ze jeszcze parę miesięcy temu nie wyciągną by mi pieniędzy. . I widzę że jest coraz gorzej... wychodzi z domu i telefonem wyciąga pieniądze z bankomatu i przepije a i przyniesie zapiekanke bo myśli ze mnie tym uspokoi ze za 50 zł kupił zapiekanka bo był głodny dlatego wziąć pieniądze. .. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Będzie gorzej, nie chce cię martwić, mój mąż już posprzedawal złoto z domu, pozastawiał w lombardzie, co mi się udało uratować to moje, ale ile przepadło to szkoda gadać. Schowaj co masz , bo kiedyś nie dostanie 2 zł i będzie szukał łatwej kasy. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. A najlepsze że zastawił swoją bransoletkę która przepadła ,a wina oczywiście moja bo jej nie wykupiłam. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Nawypisywalam się i mi błąd wyskoczył i nie wysłało. .. ech Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Spróbuję jeszcze raz... heh zmartwilas mnie i dobilas i jutro musze sprawdzić czy wszystko jest bo bywały takie sytuacje ze miał pieniądze a nie wiadomo skąd. . Dziewczynki mają złote łańcuszki i kolczyki i mam nadzieje ze są na swoim miejscu. . Nie chce się już trzaskac po nocach... i powiem szczerze że nie chce takiego życia. .. robi sie straszne. . Piszesz mi o Sobie to jak bym czytała o mnie ale twoje życie jest jak by trochę już do przodu ze czytajac twoja historie juz wiem co może mnie czekać za chwile.. bo Ty już to przeżyłas a ja za chwile będę to przezywac... moje córeczki są małe jeszcze jedna ma 3 latka druga ma 18 miesięcy. . Są dla mnie całym światem. .. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. A co do pieniędzy.. mąż lubi pożyczać od kolegów pieniądze. .. tylko ze potem trzeba oddawać. . A im więcej ma kasy tym lepiej rządzi ostatnio coraz częściej pożycza bo przecież ja mu nie dam.. to oddam potem znajomym... kurde jak mmnie to wszystko wkurza ... Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. dziewczyny. Wspaniale waszą dyskusja pokazałyście, jak alko używa manipulacji i jak wspoluzalezniona musi wszystko mieć pod kontrolą, bo przecież my wszystko wiemy i zrobimy najlepiej. To dobrze, pytanie tylko, co z tym dalej zrobicie. Porządna terapia w realu, a nie tylko noworoczne postanowienie może zmienić wasze życie. Do tego grupa wsparcia i konsekwencja w dążeniu do celu . Poczytajcie watki innych... Miłego dzionka życzę. ,, ... Wazne sa tylko te dni, ktorych jeszcze nie znamy...'' Za tę wiadomość podziękował(a): Magda, Havana, Myychaa81 Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Alkohol nie tylko niszczy pijanego ale w szczegonosci jego opisane manewry pijackie nie są nam alkoholiką wewnętrzne rozsterki,lęki ,brak zaufania to nic isc na terapię, forum niestety to zwlekaj działaj Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Mycha czytam Twoją historię jak moją sprzed 3 lat. U mnie tak było, identycznie prawie. Zaczęłam w końcu działać bo nie dawałam rady. Poszłam na prywatną terapię, zaczęłam chodzić na grupę al-anon. Choć na początku nie mogłam zrozumieć że to ja mam się zmienić robiłam to, stosuje twardą miłość. Mój mąż na moje zmiany reagował różnie, więcej pił, złościł się, obwiniał mnie a ja konsekwentnie trwała przy swoim. Byłam zdecydowana już na rozstanie. I wtedy dopiero zrozumiał, zmieniał się z różnym skutkiem. Od jakichś 5 miesięcy dopiero jest idealnie. Jesteśmy nadal razem. Myśl o sobie i dzieciach, jego zostaw samemu sobie. Czytaj nasze wątki a wiele zrozumiesz. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Dziewczyny, fajnie, ze sie odnalazlyscie, ze mozecie sie wspierac Ta jednak wymiana doswiadczen pokazuje tylko jak bardzo jestescie wspoluzaleznione. Mam nadzieje, ze wyciagniecie z tego wnioski i cos zrobicie zeby to zmienic. Pozdrawiam "Jeśli ci się nic nie chce, to wypij dużo wody. Będzie ci się chciało sikać" Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Szkoda,że w Kielcach nie ma spotkań grupy al anon. Ale dam radę, umowie się na wizytę gdzie indziej .zaraz po Nowym Roku Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. A ja się wczoraj tyle ugrzebalam po necie żeby znaleźć, dobrze poprosić o pomoc. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Moj robi moj tak przeszlam 17 nadzieje ze moj watek cie na fm Wszystko przemija nawet wczoraj ,nie warto zyc hstoria Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Ja juz nie mam wątpliwości... idę na terapię dla wspoluzaleznionych dotarlo do mnie w końcu ze ja też mam problem jak wiele trzeba zmienić i juz wiem ze nie będzie łatwo... jestem nie konsekwentna w każdym calu... daje sobą manipulować choć myślałam że mam choć trochę kontroli nad tym ale jednak nie... będzie ciężko i mam nadzieje ze nie poddam się. .. jak juz się nie poddalam bo nie chciałam takiego życia to wszystko jest takie trudne... Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Strasznie boli jak ktoś inny uświadamia ze jestem wspoluzalezniona.. bo przecież ja nie pije... nie pije z mężem a jednak mam problem być może jeszcze większy niż mój mąż bo mu w tym pomagam... godze się choć nie chce się na to godzić nie podoba mi się to ja już tak nie chce.. Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji. Na początek warto sobie zdać sprawę, że w leczeniu alkoholizmu bardzo istotne jest właściwe rozpoznanie choroby. Alkoholik nie zawsze sięga po trunki od samego rana i wydaje na nie wszystkie oszczędności. W dzisiejszych czasach bardzo często mówi się o alkoholizmie ukrytym, a może raczej należałoby użyć słowa zamaskowanym. Alkoholik na pierwszy rzut oka wcale nie wygląda na osobę uzależnioną, a wręcz przeciwnie - ma dobrą pracę, zarabia stosunkowo dużo, cieszy się uznaniem wśród sąsiadów czy współpracowników, może pochwalić się swoją (pozornie szczęśliwą) rodziną. Z drugiej jednak strony nie wyobraża sobie dnia bez kieliszka (a może nawet i kilku kieliszków) czegoś mocniejszego. Rozpoznania alkoholizmu musi dokonać sam chory - to właśnie on podejmuje decyzję o rozpoczęciu leczenia. Rodzina natomiast może próbować uzmysłowić choremu, z jakim dokładnie problemem musi się zmierzyć. Życie z alkoholikiem nie jest łatwe, gdyż zazwyczaj to właśnie alkohol zaczyna rządzić codziennością. To jemu podporządkowane są wszelkie zwyczaje, a czasami nawet i wydatki domowe. Alkoholik nie wyjdzie na spotkanie ze znajomymi czy rodzinne przyjęcie - o wiele bardziej woli pić w samotności. Co więcej, nie pojedzie z rodziną na wakacje czy choćby na weekendową wycieczkę, bowiem nie widzi sensu takich podróży. Jego jedynym sensem życia staje się alkohol, a chęć sięgnięcia pod niego jest silniejsza od chęci spędzania czasu z bliskimi, dzielenia się radością i smutkami. Walka z problemem alkoholizmu często przypomina toczenie głazu pod górę. Choć cieszymy się z każdego, nawet najmniejszego kroku, wciąż mamy świadomość, że skała może w każdym momencie nas pokonać. Sprawdź, jak wygląda leczenie alkoholizmu na Wiele osób stosuje metodę radykalną, która polega na całkowitym odwróceniu się od osoby bliskiej, która nie chce walczyć z alkoholizmem. Rzeczywiście, niektórzy terapeuci radzą, aby ją zastosować, między innymi po to, aby alkoholik mógł na własnej skórze odczuć, co może stracić, jeśli nadal będzie pił. Dla osoby chorej rodzina ciągle pozostaje ważna, jednak nałóg stanowi swego rodzaju barierę, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie w podstawowej jednostce społecznej. Chcąc pomóc alkoholikowi, warto poszukać dla niego profesjonalnej pomocy. Wielu chorym wydaje się, że sami są w stanie kontrolować swój nałóg, a nawet całkowicie go porzucić. Zazwyczaj okazuje się jednak, że nie jest to prawdą. Uzależnieni potrzebują fachowej pomocy, którą może zapewnić im jedynie doświadczony specjalista. Teoretycznie alkoholizm może być leczony w ramach państwowej służby zdrowia, jednak nie łudźmy się - na pomoc będziemy musieli czekać naprawdę długo. Tymczasem im szybciej alkoholik będzie mógł z niej skorzystać, tym większa szansa, że nie będzie tkwił w swoim uzależnieniu wraz ze swoją rodziną. Warto więc poszukać prywatnego ośrodka, który specjalizuje się właśnie w leczeniu choroby alkoholowej. Dobrym rozwiązaniem okazuje się być pobyt w ośrodku zamkniętym, dzięki któremu można łatwiej przejść przez pierwszą, najtrudniejszą fazę wychodzenia z nałogu, czyli fazę odtruwania organizmu. Specjaliści mogą podać pacjentowi środki, które pomogą uzależnionemu zmniejszyć uczucie głodu alkoholowego. W leczeniu alkoholizmu bardzo istotna jest psychoterapia, która często trwa kilka miesięcy, a nawet lat. Skontaktuj się ze specjalistami i zobacz, jak mogą Ci pomóc Dla każdego alkoholika ważne jest wsparcie najbliższych, choć czasem można odnieść wrażenie, że chory odrzuca swoją rodzinę. Warto wtedy postępować zgodnie z radami specjalisty, bowiem każdy pacjent z innych powodów wpada w nałóg, zatem też innego rodzaju wsparcia będzie wymagał. Chcąc zapewnić bliskiej osobie jak najlepszą pomoc, warto poszukać ośrodka leczenia uzależnień, który zatrudnia wysokiej klasy specjalistów. Należy przy tym pamiętać, że na efekty leczenia wpływ na postawa bliskich, postawa samego chorego, ale również sposób wychodzenia z nałogu. Ważnym zadaniem dla rodziny jest swego rodzaju organizowanie czasu uzależnionemu, tak aby ten nie czuł się samotny i nie myślał w wolnych chwilach o powrocie do nałogu. Istotna staje się rozmowa, codzienne wsparcie i unikanie tematów trudnych, które same w sobie mogą być powodem sięgania po alkohol. Moja droga żyjemy w społeczeństwie rozpasanym moralnie. Ludzie są pijakami, to może być powodem środowisko. Może w tym wieku pojawić się u młodego człowieka pytanie ,co do sensu życia ,tutaj powinna pomóc ci religia ,ale ci nie pomoże bo wyznawcy religii to pijaki. Może syn lubi wódkę i tutaj mało co mu pomoże ,zostanie kloszardem i nic mu nie pomoże. Wydaje mi się ,że jest dorosłym człowiekiem i zobaczył ,że wykształcenie mu do niczego nie jest potrzebne ,może z nim porozmawiaj, pomóż coś z sobą zrobić ,jak masz pieniądze ,to pomóż mu założyć jakiś sklep ,nie wiem ,niech coś robi, niech czymś się zajmie. Z domu go nie wyrzucaj, bo to twoje dziecko, może potrzebuje czasu ,tak ludzi niestety oszukują . Nie będę o tym pisał ,ale coś rób matko, może udaj pijaną i rób to co on ,zobaczy jak to wygląda.

jak postępować z alkoholikiem forum